
Czy wokaliści/wokalistki potrzebują wsparcia logopedy?
Śpiewanie to jedna z funkcji naszego aparatu głosowego. Ale ten aparat to nic innego jak droga oddechowa i pokarmowa, która przede wszystkim zapewnia nam przeżycie, czyli oddychanie, spożywanie płynów i pokarmów (ogryzanie, żucie, połykanie) oraz ochronę przed uduszeniem się, gdy coś innego niż powietrze próbuje przedostać się do krtani czy płuc.

Poranna rutyna dla głosu
To jak zaczynasz dzień wpływa na brzmienie głosu. Gdy zaczynasz go w pośpiechu, w stresie, z gonitwą myśli czy lękiem, jak go przetrwać, gdy pierwsze chwile po przebudzeniu to nie spokojny oddech, ale zanurzenie się w świat mediów społecznościowych – wiedz, że fundujesz sobie wahania hormonów (kortyzol, dopamina) i rozregulowujesz swój układ nerwowy. Jeszcze zanim wydobędziesz z siebie pierwsze dźwięki wchodzisz w stan mobilizacji jakby goniło Cię dzikie zwierzę.

Pomóż swojemu głosowi po nieprzespanej nocy
Dźwięk to energia. Mówienie czy śpiewanie wymaga siły pochodzącej z mięśni. Po nieprzespanej nocy mamy jej mniej, choć nie zawsze od razu odczuwamy zmęczenie. Próbujemy wycisnąć z mięśni co się da, aby głos jakoś poradził sobie w tych warunkach. Ale możemy inaczej – świadomie zadbać o energię w ciele oraz o głos, który musi funkcjonować w niesprzyjających warunkach.

Stan układu nerwowego a brzmienie głosu
Głos jest lustrem, odzwierciedla nasze emocje, przekonania, ale również stan układu nerwowego, w jakim właśnie się znajdujemy – chwilowo lub długotrwale. Strach, jakiego doświadczasz na scenie, trema przed prezentacją czy chęć ucieczki od sytuacji, gdy wszyscy skupiają uwagę na tym, co mówisz nie są przypadkowymi zlepkami różnych objawów. Wiążą się z tym, jak bezpiecznie lub nie czujesz się w danej chwili, w tym określonym miejscu, wśród tych ludzi. Gdy tego stanu bezpieczeństwa brakuje, zaczynasz walczyć o przetrwanie lub zastygasz nie mogąc wydobyć głosu

Drapanie w gardle
Nieprzyjemne odczucia podczas mówienia, śpiewania czy połykania, wrażenie podrażnienia, „tarki” w gardle to nie zawsze oznaka infekcji czy skutek refluksu, alergii albo choroby przewlekłej, na którą być może cierpisz.
To także, jeśli intensywnie pracujesz głosem, dużo mówisz i/lub śpiewasz, informacja od Twojego głosu. Można ją łatwo przeoczyć żyjąc w pośpiechu, stresie i bardziej „w głowie niż w ciele”.

Twój głos nie jest zepsuty
Czasem możemy pomyśleć, że z naszym głosem coś jest nie tak. Porównując się z innymi możemy mieć wrażenie, że ich głosy są lepsze, sprawniejsze, ładniejsze. Możemy pomyśleć, że nasz głos się popsuł, zwłaszcza, gdy ogranicza go choroba. Ale myśl to nie fakt. To wskazówka. Skoro pojawia się takie przekonanie, warto poszukać, zapytać siebie, skąd się wzięło.

Jak wspierać zdrowe brzmienie w mowie i w śpiewie?
To co robimy z ciałem i głosem, oddechem, myślą, emocjami pomaga lub przeszkadza w swobodnym i zdrowym brzmieniu. Umiejętność wydobywania dźwięków w sposób nieobciążający krtań, mięśnie szyi, obręczy barkowej czy brzucha jest podstawą jego rozwoju oraz pracy głosem, która nie doprowadzi do chorób czy niedyspozycji. Jak możemy ją wspierać?

A jeśli to nie brak talentu lecz problemy mięśniowe, kompensacje, nieprawidłowe ruchy w aparacie mowy sprawiają, że „nie masz głosu”?
Naszą umiejętność śpiewania i mówienia może blokować wiele różnych czynników.
Czasem są to przekonania wyniesione z domu, ze szkoły, z grupy rówieśniczej. Czasem krytyczne słowa wypowiedziane przez kogoś dla nas ważnego. Bywa, że brak treningu muzycznego i podstawowych form kształcenia słuchu sprawiają, że nie czujemy się kompetentni.

Rozmasuj język
Język odgrywa bardzo ważną rolę w procesie mówienia i śpiewania. Odpowiada nie tylko za to, by powstający w krtani ton przekształcić w dźwięk zrozumiały dla słuchaczy (artykulacja). Jego napięcie oraz ułożenie w jamie ustnej wpływają także na oddech, jakość głosu oraz na swobodę emitowania dźwięków.
Przygotowując się do koncertu, próby, wystąpienia czy codziennej aktywności głosowej może wykonujesz ćwiczenia, które mają rozgrzać mięśnie języka i pomóc Ci lepiej mówić czy śpiewać. Ale czy kiedykolwiek masowałeś/aś swój język?

Jak pomóc krtani, by nie stracić głosu, gdy pracujesz w klimatyzowanych pomieszczeniach
Znasz te objawy: chrypa, pokasływanie, ataki suchego kaszlu
podrażnienie gardła, odchrząkiwanie, załamywanie się głosu, utrata siły głosu, szybsze męczenie się głosu, utrata głosu?
To także skutki pracy głosem w klimatyzowanych pomieszczeniach (pamiętaj, objawy te mogą mieć także inne przyczyny).

Praca nad głosem to zawsze ćwiczenia, ale również to, czego nie widać
Na pierwszy rzut oka nauka śpiewu, praca nad głosem mówionym kojarzą się z różnymi, w zależności od potrzeb i celu kształcenia, ćwiczeniami. Pracujemy nad siłą głosu, odpowiednim sposobem artykulacji, wzmacniamy sprawność mięśni, ćwiczymy wymowę, opracowujemy teksty, łamiemy języki, ćwiczymy frazy czy oddech. Uczymy się elementów, które zapewniają nam techniczną sprawność. I chociaż lekcje emisji głosu to nie terapia, mają one wiele pozytywnych skutków ubocznych.
