
Od czego zależy wysokość dźwięku? Dlaczego fałszujemy, mówimy monotonnie lub śpiewamy „dwoma głosami”
Co różni osobę, która śpiewa jakby dwoma głosami (potrafi tylko nisko albo wysoko) od tej, która płynnie, jednym głosem porusza się swobodnie pomiędzy wysokimi i niskimi dźwiękami bez większych napięć, wysiłku i załamań głosu?
Dlaczego jedni mówią melodyjnie, modulują głos, inni nudzą słuchaczy monotonnym brzmieniem?
To w dużej mierze kwestia umiejętności precyzyjnego używania mięśni wewnętrznych krtani.

Po co wokalistom (luźny język) umiejętność regulowania napięcia mięśni języka
Mogłabym zapytać po co wokalistom luźny język, ale tak postawione pytanie prowadzi do braku zrozumienia tego, co jest istotą problemów, z jakimi zmagają się wokaliści – nie tylko amatorzy, ale również zawodowcy.

Ciało zawsze znajdzie sposób, by wytworzyć dźwięk
Nasze ciało jest mistrzem adaptacji do nowych warunków. Potrafi poradzić sobie w zadziwiający sposób. Także w przypadku mowy czy śpiewu.
Używając mechanizmów zastępczych potrafi wytworzyć dźwięk podobny do tego, który powstałby w normalnych warunkach. Bo ciało zawsze znajdzie sposób, nawet jeśli oznacza to przeciążenie mięśni czy działanie niezgodne z naturą.

Łamańce językowe – czy to ćwiczenie tylko dla osób bez wad wymowy?
Kiedyś wydawało mi się, że ćwiczenie łamańców językowych nie jest dla każdego, że nie powinny robić tego osoby z wadą wymowy, bo przecież jak uczono na studiach, utrwalamy stare nawyki, pogłębiamy wadę, ale…

Ćwiczenie nie jest testem wielkości Twojego głosowego talentu
Ćwiczenie jest do ćwiczenia, talent masz w sobie! To nie talent decyduje o tym, czy wykonasz jakieś ćwiczenie. Ćwiczenia głosowe/ wokalne/ artykulacyjne nie mierzą talentu, nie mówią, czy się nadajesz.

To nie działa, gdy pracujesz nad głosem cz.1
Czasem tak bardzo pochłania nas dążenie do celu, że chcemy zbyt szybko, wymuszamy pewne działania, przyśpieszamy albo szukamy dróg na skróty. W przypadku pracy z głosem to nie działa.

Idealne ćwiczenie dla głosu
Ciągle szukamy tego jedynego, które „naprawi” nam głos. Czasem znajdujemy takie, które sprawia, że brzmimy inaczej, lepiej, swobodniej, a czasem odkrywamy, że to, co działa u innych nie koniecznie sprawdza się w naszej sytuacji. Zatem czy istnieje idealne ćwiczenie dla głosu?

Czy wokaliści/wokalistki potrzebują wsparcia logopedy?
Śpiewanie to jedna z funkcji naszego aparatu głosowego. Ale ten aparat to nic innego jak droga oddechowa i pokarmowa, która przede wszystkim zapewnia nam przeżycie, czyli oddychanie, spożywanie płynów i pokarmów (ogryzanie, żucie, połykanie) oraz ochronę przed uduszeniem się, gdy coś innego niż powietrze próbuje przedostać się do krtani czy płuc.

Poranna rutyna dla głosu
To jak zaczynasz dzień wpływa na brzmienie głosu. Gdy zaczynasz go w pośpiechu, w stresie, z gonitwą myśli czy lękiem, jak go przetrwać, gdy pierwsze chwile po przebudzeniu to nie spokojny oddech, ale zanurzenie się w świat mediów społecznościowych – wiedz, że fundujesz sobie wahania hormonów (kortyzol, dopamina) i rozregulowujesz swój układ nerwowy. Jeszcze zanim wydobędziesz z siebie pierwsze dźwięki wchodzisz w stan mobilizacji jakby goniło Cię dzikie zwierzę.

Pomóż swojemu głosowi po nieprzespanej nocy
Dźwięk to energia. Mówienie czy śpiewanie wymaga siły pochodzącej z mięśni. Po nieprzespanej nocy mamy jej mniej, choć nie zawsze od razu odczuwamy zmęczenie. Próbujemy wycisnąć z mięśni co się da, aby głos jakoś poradził sobie w tych warunkach. Ale możemy inaczej – świadomie zadbać o energię w ciele oraz o głos, który musi funkcjonować w niesprzyjających warunkach.

Stan układu nerwowego a brzmienie głosu
Głos jest lustrem, odzwierciedla nasze emocje, przekonania, ale również stan układu nerwowego, w jakim właśnie się znajdujemy – chwilowo lub długotrwale. Strach, jakiego doświadczasz na scenie, trema przed prezentacją czy chęć ucieczki od sytuacji, gdy wszyscy skupiają uwagę na tym, co mówisz nie są przypadkowymi zlepkami różnych objawów. Wiążą się z tym, jak bezpiecznie lub nie czujesz się w danej chwili, w tym określonym miejscu, wśród tych ludzi. Gdy tego stanu bezpieczeństwa brakuje, zaczynasz walczyć o przetrwanie lub zastygasz nie mogąc wydobyć głosu
