Głośny wdech – skąd się bierze, co powoduje i jak sobie z nim radzić

Fizjologiczny wdech i wydech, gdy nie śpiewamy, nie mówimy powinien być cichy, niezauważalny i odbywać się przez nos. Kiedy otwieramy usta, by mówić i śpiewać sposób pobierania powietrza ulega zmianie. Do nosa dołącza jama ustna.

Oddychamy zatem jednocześnie przez usta i nos, by sprawnie uzupełniać zapasy powietrza wykorzystywane do wytwarzania dźwięków. I tu również chcemy, by ten proces przebiegał w sposób, który nie będzie zauważalny i nie będzie odwracał uwagi od tego, co mamy do przekazania. Zdarza się jednak, że słuchacze wyraźnie słyszą nasz wdech. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zapobiegać?

Słyszalny, siłowy wdech, jeśli pojawia się od czasu do czasu, nie stanowi wielkiego problemu. Problemem staje się, gdy pojawia się często, występuje regularnie i zaburza swobodną emisję głosu, dodatkowo obciąża głos oraz sprawia, że słuchacze to na nim koncentrują swoją uwagę, wyczekując kolejnego wdechu.

Przyczyny głośnego wdechu

Oddychanie podczas mówienia wymaga od nas otwierania jamy ustnej. Wraz z opuszczeniem żuchwy obniża się krtań, otwierają się nie tylko wargi, ale też obszar jamy ustnej oraz przestrzeń między fałdami głosowymi, by powietrze mogło trafić do płuc. I tu pojawiają się problemy. Różne czynniki mogą ten proces utrudniać.

Istnieją różne czynniki, które powodują, że słyszymy momenty, w których mówca lub wokalista pobiera powietrze. Należą do nich

  • problemy z drożnością nosa
  • brak świadomości, wiedzy i umiejętności jak przebiega oddychanie fizjologiczne i dynamiczne (podczas emitowania dźwięków)
  • dysfunkcje oddechowe (zaburzenia rytmu, faz oddychania)
  • nieprawidłowa pozycja ciała (ułożenie głowy, ustawienie miednicy) powodująca napięcia, mechanizmy kompensacyjne i dysfunkcje oddechowe
  • napięcia mięśniowe w obszarze ustno- twarzowym, powodujące problemy ze swobodnym opuszczaniem żuchwy, rozluźnieniem języka
  • napięcia w obszarze mięśni brzucha (np. wciąganie brzucha, by lepiej wyglądać), które uniemożliwiają napływ powietrza do dolnych części płuc, uruchamiają oddech szczytowy (z wykorzystaniem górnych żeber, obojczyka i mięśni szyi), uniemożliwiają obniżenie się przepony podczas wdechu, blokują pracę dolnych żeber
  • brak rozluźnienia mięśni brzucha przez kolejnym dobraniem powietrza
  • nadaktywność mięśni wewnętrznych krtani rozwierających szparę głośni (przestrzeń między fałdami głosowymi) – parzysty mięsień pierścienno-nalewkowy tylny jest mięśniem odwodzącym fałdy głosowe, aktywnie pracuje w ciągu dnia i nocy umożliwiając oddychanie, powoduje rozszerzanie szpary głośni podczas każdego oddechu, przy bardzo głębokim wdechu następuje wysiłkowe rozszerzenie szpary głośni
  • przekonanie o tym, że potrzebujemy dużej ilości powietrza, żeby mówić i śpiewać
  • obawa przed ciszą, w czasie której następuje napływ powietrza
  • mówienie/śpiewanie na resztkach powietrza, czyli siłowe wydłużanie wydechu, które kończy się koniecznością wykonania głębokiego wdechu, wciąganiem powietrza
  • zbyt szybkie tempo mowy, brak pazu, przerw na spokojny wdech
  • mówienie zbyt długimi zdaniami, bez dzielenia ich na krótsze frazy
  • niedostateczne przygotowanie się do śpiewania tekstu piosenki (podział na frazy, miejsca na oddech)
  • brak technicznych umiejętności, zaburzenia koordynacji oddechu, fonacji i artykulacji

Dlaczego głośny, słyszalny wdech nie jest dobry dla krtani?

Głośne wciąganie powietrza wykonywane jest z siłą, napięciem i nie ma nic wspólnego ze spokojnym napływem powietrza do płuc, gdy kończymy wypowiedź (lub jej część) albo muzyczną frazę. Taki wdech powodować może:

  • wysuszenie błon śluzowych gardła i krtani, które przyczynia się do podrażnienia tkanek, wzrostu produkcji gęstego śluzu, konieczności jego pozbywania się przez odchrząkiwanie
  • suchy, napadowy kaszel
  • szybsze męczenie się głosu
  • zwiększone ryzyko infekcji dróg oddechowych
  • dodatkowe obciążenie krtani podczas intensywnej aktywności głosowej

Jak temu zapobiegać?

Nie ma jednego rozwiązania dobrego dla każdego. Czasem przyczyna jest jedna lub jest ich więcej. Odpowiednio do tego terapeuci, logopedzi podejmują działania.

Może Ci pomóc:

Obserwacja sposobu oddychania, pracy mięśni oddechowych i skorygowanie błędów.

Rozluźnienie mięśni brzucha, opuszczenie żuchwy (otwieramy usta, by mówić i śpiewać) oraz wypracowanie umiejętności poczekania na napływ powietrza. Sprawdź proste ćwiczenie:

Unikanie mówienia i śpiewania do utraty tchu – nie emituj głosu na resztkach powietrza.

Jeśli mówisz i boisz się ciszy – oswój się z myślą, że pauza na wdech to krótka chwila dla Ciebie (napływ powietrza, uspokojenie myśli), ale też dla Twoich słuchaczy, którym łatwiej będzie usłyszeć i zrozumieć to, co mówisz. Przyda się również umiejętność mówienia krótszymi zdaniami.

Jeśli śpiewasz – opracuj tekst, miejsca na oddech, wyćwicz mięśnie oddechowe, by móc realizować każdą frazę na stabilnym strumieniu powietrza, bez śpiewania na resztkach powietrza.

Zapraszam do współpracy

Jeśli pracujesz głosem – możesz to robić bez wysiłku i zmęczenia, bez odczuwania „bólu mówienia”. Nauczę Cię, jak prawidłowo emitować głos, by był zawsze zdrowy, silny i piękny. Jeśli śpiewasz – podczas zajęć przekonasz się, że Twój głos płynie swobodnie, a każdy, nawet trudny tekst w j. polskim przestanie być przeszkodą.
A może po prostu chcesz polubić i lepiej poznać swój głos albo przestać bać się publicznych wystąpień – w tym również Ci pomogę.

Szkolenia i zajęcia indywidualne

Moje socialmedia