Jeśli unikasz jakiegoś ćwiczenia… to nie jest przypadek!

Czy jest takie ćwiczenie, którego nie lubisz robić, które zostawiasz na koniec, na później, z którym „czujesz się głupio”, od którego próbujesz odwrócić swoją uwagę? Które jest trudne technicznie albo wcale takie nie jest, a jednak jest w nim coś takiego, co sprawia, że go unikasz. To nie przypadek ani efekt tego, że nie potrafisz. To informacja dla Ciebie.

Zadziwiająco często podczas pracy z głosem uciekamy nie od trudności technicznych, które wiążą się z danym ćwiczeniem, ale od konfrontacji z własnym ciałem. „Trudne ćwiczenie” nam to uświadamia.

Ludzki mózg lubi automatyzm, przewidywalność, znane schematy i będzie za wszelką cenę dążył do tego, co znane i bezpieczne. Nowe, wymagające zmiany działania są nie tylko wyzwaniem. Stanowią zagrożenie dla tego, co już jakoś działa i zapewnia równowagę, więc trzeba się przed tym nowym obronić. Zaczynamy reagować oporem, unikaniem, pojawia się napięcie, irytacja, znudzenie, myślenie, że „to nie dla mnie”.

Żeby w głosie mogła zajść zmiana, żeby mógł on spełniać swoje role,  potrzebne są odpowiednie warunki. Potrzebujemy czuć się bezpiecznie. Nie uciekać, nie walczyć i nie zamrażać się w działaniu.

Jeśli odkładasz konkretne ćwiczenie, omijasz, skracasz czas wykonywania do minimum, celowo o nim zapominasz – to nie dlatego, że jesteś leniwy/a, nie dlatego, że brakuje Ci dyscypliny, regularności lub motywacji. Ale dlatego, że z tym ćwiczeniem nie czujesz się bezpiecznie (Twój mózg nie odczuwa tej sytuacji jako bezpiecznej i uruchamia mechanizmy obronne).

Jednak zanim to sobie uświadomisz, w ciele zajdzie szereg reakcji obronnych. Zazwyczaj zaciśnie się gardło, napnie się język, spłyci się oddech, zablokuje się dźwięk.

„Trudne ćwiczenie” wymaga uświadomienia sobie przede wszystkim, że z jakiegoś (nie tylko technicznego) powodu jest wyzwaniem, przede wszystkim dla naszego układu nerwowego.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że przez lata zaciskaliśmy się, by poradzić sobie z życiem. Dzięki sztywności mieliśmy poczucie bezpieczeństwa, a kontrola ciała broniła nas przed utratą kontroli w życiu. I gdy ćwiczenie wymaga od ciała (od)życia, odczucia, przepływu energii, gdy potrzebuje (od)puszczenia – ciało się broni. Nie wie, jak to jest być bez tej kontroli i napięcia. Traktuje zatem ćwiczenie jako zagrożenie.

Często „trudne ćwiczenia”:

  • pokazują nam to, czego do tej pory nie byliśmy świadomi
  • obnażają napięcia, które nauczyliśmy się traktować jak normę, które stały się nasza drugą naturą
  • pokazuje, gdzie brakuje czucia, koordynacji, stabilizacji, płynności, przepływu
  • dotykają miejsc w ciele reagujących napięciem, usztywnieniem, blokadą na niewyrażone emocje, przetrzymujących w ciele urazy, stresy, niewypowiedziane słowa, niewyrażone dźwięki
  • pokazują zaburzone funkcje (np. połykanie, oddychanie, spoczynek narządów mowy) i dysfunkcje mięśni
  • burzą dotychczasowe przekonania i schematy funkcjonowania głosu
  • zatrzymują autopilota, przerywają automatyzm, który pozwalał nie czuć, który chronił przed wyrażeniem emocji i słów
  • domagają się odblokowania ciała, wyrażenia emocji
  • pokazują konieczność zmiany nawyków mięśniowych
  • wymagają wyjścia poza to co znane, bezpiecznie, utrzymujące nas ciągle na tym samym poziomie rozwoju
  • bazują na uważności, świadomości, a nie na mechanicznym powtarzaniu
  • potrzebują tego, byśmy przestali kontrolować ciało i odważyli się puścić dźwięk
  • tworzą i budują nowe połączenia nerwowe, które umożliwiają nam opanowanie nowej umiejętności i rozwój

Informacja, która płynie z naszego oporu wobec tych ćwiczeń jest taka, że to właśnie tych ćwiczeń, tego ćwiczenia potrzebujemy najbardziej na tym etapie rozwoju. Jednak zanim zrobisz „trudne” ćwiczenie, układ nerwowy musi poczuć się bezpiecznie.

Uczymy się, gdy nie musimy się bronić, gdy nie czujemy presji, gdy czujemy się swobodnie, pozwalamy sobie na niedoskonałości i błędy.

Jak to zrobić?

🧠Wprowadź się w stan bezpieczeństwa. Regulacja powinna być podstawą działania.

Wciśnij pauzę. Zwolnij, zatrzymaj się na minutę. Oddychaj tak jak chce oddychać ciało. Pozostań w ciszy.

Poczuj ciężar ciała, poczuj stopy oparte na podłożu, oparcie pleców, jeśli siedzisz, ciepło w brzuchu lub w klatce piersiowej. Zauważ swój oddech, poczuj, jak to jest być tu i teraz tylko z oddechem, bez głosu, bez dźwięku.

Wydłuż wydech. Oddychaj tak, żeby wydech był dłuższy niż wdech, ale tylko w takim zakresie, jaki jest wygodny, nie na siłę. Pozostań tak przez minutę, dwie.

Możesz wykorzystać także inne znane Ci ćwiczenia regulujące pracę układu nerwowego.

🧘🏻‍♀️Uświadom sobie, jak się czujesz, jakie odczucia w ciele budzi ćwiczenie.

Skieruj swoją uwagę na odczucia towarzyszące ćwiczeniu, na odczucia w szyi, klatce piersiowej, brzuchu, w gardle, w jamie ustnej, na twarzy. Obserwuj ich pracę.

💭Zmień nastawienie, bo układ nerwowy nie lubi, gdy wywieramy na siebie nacisk, stawiamy sobie zbyt ambitne cele.

Zamiast mówić do siebie lub w swoim wewnętrznym dialogu  „nie lubię tego ćwiczenia/ nie muszę go robić, mam inne ćwiczenia” itp. skup się na tym, co to ćwiczenie zmienia w Twoim głosie, co nowego w Tobie buduje.

Pomyśl (powiedz to sobie), że np. „ćwiczenie pomaga mi odzyskać swobodę w głosie/ to ćwiczenie uczy mnie tego, o czym zawsze marzyłem/am”

🪷Daj sobie prawo do błędu

Wcale nie musisz wykonywać tego ćwiczenia perfekcyjnie, nie musisz poczuć efektu  ani nie musisz się przełamać. Możesz je po prostu robić i zdobywać nowe doświadczenie, poznawać swój głos, zapamiętywać odczucia czy ruchy mięśni albo pojawiające się emocje.

💪🏻Ćwicz krótko i częściej

Zacznij od małych kroków, od jednego powtórzenia/ od 1 minuty, wykonaj je 2-3 razy w ciągu dnia.

⏸️Zaczynaj ćwiczenie, ale gdy nie czujesz się dobrze, przerwij

Nie musisz kończyć, powtarzać wiele razy, ale nie porzucaj go. Z czasem, gdy poczujesz się bezpieczniej, ćwiczenie przestanie być „trudne”, a jego efekty Cię zaskoczą.

🫁Wspieraj się oddechem

Między kolejnymi powtórzeniami wykonaj 2-3 oddechy z dłuższym wydechem (np. wdech 1,2 – wydech 1,2,3,4,5,6)


Jeśli jakieś ćwiczenie Cię irytuje, nudzi, „jest głupie”, niewygodne, frustruje albo „nie wychodzi” to prawdopodobnie jest ono tym, czego potrzebujesz do zmiany. I aby móc z nim pracować, potrzebujesz zacząć od regulacji układu nerwowego, przywrócenia poczucia bezpieczeństwa.

zmiana w głosie zaczyna się od poczucia bezpieczeństwa w ciele

Twój głos nie potrzebuje kolejnych ćwiczeń do odhaczenia, tylko warunków, w których ciało, umysł i głos nie muszą się bronić.  Wtedy też ćwiczenie, które jest trudne nie jest traktowane jak wróg, ale staje się początkiem zmiany.

Zapraszam do współpracy

Jeśli pracujesz głosem – możesz to robić bez wysiłku i zmęczenia, bez odczuwania „bólu mówienia”. Nauczę Cię, jak prawidłowo emitować głos, by był zawsze zdrowy, silny i piękny. Jeśli śpiewasz – podczas zajęć przekonasz się, że Twój głos płynie swobodnie, a każdy, nawet trudny tekst w j. polskim przestanie być przeszkodą.
A może po prostu chcesz polubić i lepiej poznać swój głos albo przestać bać się publicznych wystąpień – w tym również Ci pomogę.

Szkolenia i zajęcia indywidualne