Emisja głosu jest działaniem fizycznym, co oczywiście nie znaczy, że inne aspekty naszego funkcjonowania nie wpływają na to jaki dźwięk z siebie wydajemy. Wiadomo, że różne stany emocjonalne będą wpływać na to jakim głosem się komunikujemy oraz utrzymywanie się pewnych stanów na trwale kształtuje głos – tak jak i każdy inny sposób ekspresji. Ale samo tworzenie dźwięku, wydobywanie z siebie głosu jest czynnością fizyczną. Mam tu na myśli to, że angażujemy do tego aparat głosu, nierozerwalnie połączony z mięśniami kręgosłupa, głównie szyjnego, oraz klatki piersiowej, oddech z całą swoją obudową czyli mięśniami oddechowymi, pojemnością płuc, ruchomością przepony, stopniem rozprężenia klatki piersiowej uzależnionej od ruchomości żeber, kręgosłupa i obojczyków. Zatem to, w jaki sposób angażujemy swoje ciało będzie miało wpływ na to jaki dźwięk z siebie wydobywamy. Oczywiście, aby świadomie wpływać na jakość głosu potrzebna jest świadomość ciała, poszczególnych jego części oraz tego jak te części składają się na całość i jak wpływają na siebie wzajemnie.
Ćwiczenia Metody Feldenkraisa stwarzają warunki, w których mamy okazję doświadczyć naszego ciała w nowy sposób. Dostarczyć sobie nowych bodźców a jednocześnie nauczyć się nowych sposobów poruszania, kontrolowania swojego ciała z ciągłym zwiększaniem swojej świadomości, która jest nieodłącznym elementem tego procesu. Profesor Antoni Kępiński powiedział, że z biologicznego punktu widzenia świadomość jest miarą rozwoju. Zetem rozwój (także głosu) jest nierozerwalny z rozwojem świadomości. Feldenkrais nazwał swoje ćwiczenia „Awareness Through Movement” czyli świadomość poprzez ruch. Czyli jakby celem (albo przynajmniej jednym z wielu celów) tych ćwiczeń jest zwiększenie świadomości.
Jak to się odbywa praktycznie?
Zajęcia ruchowe mogą mieć formę indywidualną – dostosowaną do potrzeb i możliwości, celów i motywacji danej osoby, lub formę grupową. W tej drugiej nauczyciel nie demonstruje ruchu ale prowadzi ćwiczenia poprzez słowne instrukcje. Pozwalając na dużą swobodę w wykonywaniu ruchu, każdy odkrywa ruch we własnym zakresie, tempie. Zajęcia tzw. lekcje ruchowe odbywają się głównie w pozycji leżącej, trwają około 50 – 60 minut a uczestnicy są ubrani wygodnie. Oczywiście dość precyzyjnie określa się pozycję ciała i to jaki ruch się wykonuje ale wewnątrz tych ograniczeń mamy dużą swobodę na eksperymenty. Pozwala to każdemu sięgnąć do tzw pierwotnego procesu uczenia się, który jest naturalny i przeważający u dzieci, zanim pójdą do szkoły i nie zastąpią tego pierwotnego procesu, wtórnym opierającym się głównie na uczeniu pamięciowym i naśladowaniu. Ten drugi jest również konieczny, zwłaszcza we współczesnym świecie ale niestety często wypiera całkowicie ten pierwotny. Powoduje to, że tracimy kontakt ze sobą samymi i stajemy się mniej wrażliwi na sygnały płynące z ciała. Zatem w Feldenkraisie powracamy do tego etapu gdzie poznawanie i odkrywanie jest oparte na eksperymentowaniu, na ciągłym szukaniu, wsłuchiwaniu się w swoje ciało i podążaniu za jego sygnałami. Dajemy sobie dużo miejsca na błędy, traktując je jako przyjaciela pomocnego w uczeniu się.
Taka zabawa z ruchem oczywiście prowadzi do opanowania konkretnych umiejętności ruchowych, których efektem jest lepsza postawa ciała, swobodniejszy i łatwiejszy sposób poruszania się. Feldenkrais zaobserwował, że ludzie poruszają się zgodnie z obrazem swojego ciała (będącego częścią mapy świata, którą tworzą sobie w procesie wychowania i dorastania). Obraz ten z czasem staje się zdeformowany i nieaktualny. Zatem poruszamy się zgodnie z mapą ciała, która odbiega od mapy określonej przez anatomiczną strukturę. Wiąże się to ograniczającymi nawykami ruchowymi, które gdy powtarzane prowadzą do nadmiernego zużycia struktury ciała i często też do dolegliwości bólowych. Zatem ćwicząc Feldenkraisa często konfrontujemy się z naszymi nawykami ruchowymi, przyzwyczajeniami i tzw „oczywistościami” ruchowymi. A jak powiedział Alosza Awdiejew „w poznaniu przeszkadza nam tak zwana oczywistość”. Wiele takich oczywistości kreuje poza naszą świadomością to co wydaje nam się, że kreujemy świadomie i celowo.
Prosty przykład nawyku ruchowego to splecenie dłoni. Spleć dłonie i poczuj i zobacz jak są splecione. Który kciuk jest na wierzchu? Teraz spleć je odwrotnie, przekładając wszystkie palce o jeden. Zapewne czujesz ten sposób zupełnie inaczej. Tak jest z wieloma rzeczami, ruchami i działaniami. Są poza naszą świadomością i kontrolą.
Ćwicząc Metodę Feldenkraisa zmniejszamy przepaść między obrazem ciała a jego strukturą. Uzupełniając luki w tym pierwszym tworzymy coraz bardziej aktualną mapę ciała, zbliżamy się do ruchu optymalnego określanego przez nasze anatomiczne uwarunkowania. Feldenkrais kładzie nacisk na świadomość i jakość tego co się robi, bardziej niż na to co się robi. Zwiększona świadomość wraz z nabytym nowym repertuarem ruchowym daje nam możliwość dużo większej kontroli tego co robimy. Feldenkrais mawiał, ”że ta metoda jest po to żeby było nam w życiu robić łatwiej i lżej to co robić chcemy i lubimy”. A zatem czy lubimy pływać, grać na skrzypcach, jeździć konno, ćwiczyć jogę czy śpiewać czy też gotować to ta metoda daje nam narzędzia do tego, żeby robić to bardziej świadomie, z mniejszym obciążeniem organizmu, z większą różnorodnością, kreatywnością, radością, swobodą i lekkością. Czego też Państwu z całego serca życzę.
Jacek Paszkowski