Gdy pracujesz (nad) głosem, to normalne, gdy pojawiają się takie chwile i myśli

Kryzys pojawia się zawsze. Prędzej czy później tracimy motywację, brakuje czasu, chęci, sił. Przychodzi moment, że się nie chce albo tracimy wiarę w siebie. Do akcji wkraczają myśli pogrążające nas w jeszcze większym smutku. To normalne. Takie chwile się zdarzają i będą się zdarzać, dopóki się rozwijamy, pracujemy, dążymy do celu. I miną.

Dajmy sobie do nich prawo. Czasem trzeba sobie odpuścić, trochę zwątpić, poszukać na nowo swojej drogi. Zostawić za sobą perfekcjonizm, zbyt wysokie wymagania. I ruszyć dalej przed siebie znowu z radością i lżejszym bagażem.

Jeśli jednak ten stan się przedłuża i nie potrafisz wyjść z kryzysu – proś o pomoc bliskich lub skonsultuj się ze specjalistą, bo być może nie są to tylko chwilowe problemy.

Moje socialmedia