Czytelnia

Zdrowa dieta dla głosu

Zdrowa dieta dla głosu
Jednym z elementów dbania o narząd głosu jest zdrowa dieta. Nie mam tu na myśli żadnej diety odchudzającej, czy eliminującej określone grupy produktów. Dieta – to sposób żywienia, który ma nam zapewnić energię, dobre zdrowie i kondycję psychiczną. Podstawą naszej siły, witalności i energii głosu powinno być zdrowe, odżywione ciało.

 

To, co dostarczamy naszemu ciału, staje się bardzo istotne gdy pojawiają się różne trudności głosowe (np. chrypki, załamywania się głosu, zmiany brzmienia), tym bardziej, gdy dołączają do nich także inne schorzenia organizmu np. refluks, alergia, stany zapalne.

W ostatnich latach słowa takie jak „zdrowa dieta”, „super foods”, „fit”, „organic”, „vege”, „raw” itp. robią furorę. Niektórzy przyjmują to tak bezkrytycznie, eliminując ważne elementy diety. Istnieje ryzyko popadnięcia w paranoję lub schorzenie zwane „ortoreksją” (obsesja na punkcie zdrowego jedzenia, obawa przed jedzeniem, które może zaszkodzić). Żadna skrajność nie jest wskazana.

Gdy mówimy o „zdrowej” diecie, to w czasach, gdy co chwila zmieniają się trendy i mody, gdy trudno znaleźć wolne od chemii i genetycznych manipulacji lub niezdrowych dodatków jedzenie jest to dla mnie przedziwny twór. Bo co jeść? Naukowcy często zmieniają zdania i żywieniowe wskazania. Jak się okazuje stoją za tym ogromne pieniądze przemysłu spożywczego, farmaceutycznego, których celem jest zarobienie jak najwięcej pieniędzy – dzieje się to kosztem zdrowia nas, konsumentów.

We wszystkim trzeba zachować – no właśnie – zdrowy rozsądek. W nowym dziale – Zdrowa dieta dla głosu – chcę zwracać Waszą uwagę na produkty, które dostarczają cennych składników, które pomagają naszemu głosowi w zachowaniu zdrowia, wzmacniają go i chronią w okresach dużej podatności na infekcje oraz wspomagają terapię głosu, gdy krtań odmawia posłuszeństwa.

Zdrowy głos wymaga takiej diety, która wzmacnia ciała, dba o stan błon śluzowych (także krtani), odżywia tkanki. Czasem komfort pracy głosem wymaga od nas wstrzymania się od spożywania niektórych produktów (np. nabiału, który u dużej części osób powoduje nadprodukcję śluzu, co z kolei prowokuje do odchrząkiwani, powoduje chrypkę, obniża nieco głos, utrudnia czyste wydobywanie dźwięków). Ale nie chodzi tu o całkowite usunięcie ich z naszej diety, raczej o niespożywanie ich w nadmiarze i nie bezpośrednio przed wysiłkiem głosowym.

Chcę zwrócić Waszą uwagę na to, że część chorób które pośrednio lub bezpośrednio wpływają na narząd głosowy, wynikają z popełniania żywieniowych błędów, wiążą się z pośpiechem i karmieniem się mało odżywczymi posiłkami. Wystarczy wspomnieć jedne z najczęstszych przypadłości – refluks żołądkowo-przełykowy czy anemię. Także awitaminoza, nadciśnienie, przemęczenie organizmu mają negatywny wpływ na funkcjonowanie narządu głosowego, wpływają na siłę i brzmienie głosu.

Podstawą naszych działań – każdego indywidualnie jest samoobserwacja. Musimy wiedzieć, co nam szkodzi, co służy. Trochę poświęconej sobie uwagi pomoże nam dobierać posiłki w taki sposób, by lepiej jeść, odżywiać się i uzyskać optymalne warunki do używania głosu.

 W dziale PRZEPISY PEŁNE ZDROWIA znajdziesz podpowiedzi, w jaki sposób wprowadzić wartościowe elementy do swojej diety. 

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.