Czytelnia

Dlaczego głos nie działa? cz. II

Dlaczego głos nie działa? cz. II
Nasz głos to fascynujący instrument, który towarzyszy nam od dnia narodzin. Oznajmia wówczas całemu światu- oto jestem. Rozwija się w miarę upływu czasu i dojrzewa razem z nami. Czasami szwankuje, niestety. Ale większość negatywnych zjawisk tak naprawdę wcale nie zaczyna się w narządzie głosowym, ale w tym, w jaki sposób używamy całego naszego ciała. Nasze ciało jest lustrem, w którym odbijają się nasze myśli i emocje, a skoro narząd głosu jest częścią tego ciała, to również w nim się odzwierciedlają się nasze wewnętrzne stany.

 Jak do tego dochodzi?

Aby powstał głos konieczny jest szereg procesów psychofizjologicznych. Najważniejszym i pierwszym ogniwem są impulsy pochodzące z kory mózgowej. By narząd głosu prawidłowo na nie zareagował konieczne jest rozluźnienie mięśni, nie tylko w obrębie aparatu głosowego, ale w całym ciele (napięcia mają niesamowitą zdolność przenoszenia się na większe czy bardzo odległe od siebie obszary).

Zanim impulsy z kory mózgowej zostaną wysłane do narządu głosowego, musi pojawić się potrzeba komunikowania. Ta potrzeba jest silniejsza jeśli mamy lepszy nastrój, jesteśmy bardziej pewni siebie, czujemy się bezpiecznie, chcemy podjąć z kimś dialog, podejmujemy go z kimś kogo lubimy. Maleje, gdy tych komfortowych czynników brak lub boimy się wyrażać siebie za pomocą naszego głosu i mamy w pamięci to, co wdrukowano nam na jego temat w dzieciństwie. A jednak, by żyć w społeczeństwie musimy w jakiś sposób komunikować się z ludźmi. W takiej sytuacji górę biorą reakcje, które hamują mięśnie przed spontanicznym reagowaniem na impulsy.
Poza tym wpływy, jakim jesteśmy w życiu poddawani powodują utratę lub zmniejszają zdolność do fizjologicznego, spontanicznego reagowania na impulsy z kory mózgowej.

Wewnętrzne impulsy związane z wolnym, nieskrępowanym, odruchowym reagowaniem, a co za tym idzie używaniem w taki sposób własnego głosu zostają stłumione. Głos dojrzałego człowieka rzadko kiedy jest tak spontaniczny, wolny i naturalny jak głos dziecka. Napięcia i blokady powodują najczęściej, że tracimy zdolność pierwotnego, naturalnego oddechu (porównaj, zaobserwuj jak oddycha dziecko, a jak oddycha większość dorosłych), a spontaniczne działania i zachowania zdarzają nam się rzadko -poza momentami, gdy pozbawieni jesteśmy kontroli np. pod wpływem alkoholu, w sytuacji bólu, zagrożenia.

Zaczyna się od oddechu.

Oddech jest źródłem życia. Jest źródłem dźwięku. Impulsy- zahamowane przez różnorodne czynniki - docierając do mięśni oddechowych  powodują, że działanie mięśni oddechowych nie dostarcza odpowiedniej ilości powietrza i energii potrzebnej strunom głosowym. Najczęściej w takiej sytuacji niewielka ilość powietrza gromadzi się pod obojczykiem, nie sięgając głębszych części tułowia. Ale ponieważ konieczność komunikacji istnieje, ta mała ilość powietrza musi wystarczyć, by wprowadzić struny głosowe w drgania. Skoro powietrza jest zbyt mało, to struny głosowe i delikatne mięśnie krtani muszą wziąć większą odpowiedzialność (przekraczającą ich fizjologiczne możliwości) za tworzenie dźwięku. Powoduje to ich nadmierne napięcie i zaburza ich swobodne drgania. Ponieważ ilość powietrza jest niewystarczająca, to również mięśnie gardła, żuchwy, ust i języka muszą pracować bardziej niż jest to konieczne, aby zrekompensować braki oddechowe.

Napięcia w krtani, gardle i jamie ustnej blokują głos przed wykorzystaniem możliwości jakie dają komory rezonacyjne, głównie obszaru tzw. maski. W konsekwencji głos jest pozbawiany nośności, różnorodności brzmieniowej oraz specyficznej dla danej osoby barwy. Zdarza się, że napięcia te związane są z nieświadomymi potrzebami, by brzmieć w określony sposób i osiągnąć określony cel.

Kiedy oddech nie dostarcza dźwiękowi odpowiedniego wsparcia, nie ma również mowy o dobrej i swobodnej artykulacji. Ponownie rolę nieprawidłowego oddechu muszą przejąć inne organy. Tym razem język i wargi zmuszone są do zapewnienia głosowi odpowiedniej siły, przez co pozbawiają się pełnego udziału w wypełnianiu ich pierwotnej, artykulacyjnej funkcji. Jeśli język nie jest luźny i zrelaksowany w czasie tworzenia podstawowego dźwięku, nie spełnia prawidłowo swojej funkcji, jaką jest formowanie dźwięku. Poza tym, ze względu na połączenie z krtanią i przeponą jego napięcie przeniesie się również na te obszary. Z kolei usta- jako część twarzy, która ujawnia emocje lub broni się przed tym- są rodzajem bramy decydującej, co wydostanie się przez nią na zewnątrz. Są one również takim miejscem, w którym odbijają się nawykowe psychologiczne napięcia. Jak każde inne napięcia tę artykulacyjną funkcję w dużym stopniu zaburzają. Ruchomość górnej wargi ma dla artykulacji bardzo duże znaczenie. Kiedy zawodzi, jej rolę musi przejąć dolna warga, na której tym samym spoczywa większy artykulacyjny ciężar.

Wszystko to sprawia, że artykulacja nie jest procesem ekonomicznym i staje się źródłem kolejnych przeciążeń narządu głosowego.

Tak więc pamiętaj- wszystko zaczyna sią od oddechu- a dokładniej od reakcji narządów oddechowych na impulsy wysyłane z mózgu. Jeśli proces ten nie zachodzi w sposób fizjologiczny i spontaniczny, powstaje dźwięk pozbawiony naturalności, ekspresji emocjonalnej i bogactwa brzmienia. Głos jest wówczas fałszywy, sztuczny, zniekształcony, cichy, słaby, zduszony lub nadmiernie głęboki, ostry, natarczywy,  niewyraźny, bezbarwny.

Tak długo jak oddech jest krępowany przez złe nawyki, emocje, lęki, kontrolę oraz nieprawidłową postawę ciała- nie możemy mówić o wolnym i naturalnym głosie. Główny ciężar jest wówczas zrzucony na  krtań, gardło i jamę ustną, co prowadzi do wielu zaburzeń głosu. Z czasem pojawić się może nawracająca lub chroniczna chrypa, głos może zmienić swoją barwę, ponieważ struny głosowe tracą elastyczność i nie są w stanie drgać w sposób fizjologicznie poprawny.

Ten nadmiernym wysiłek związany z kompensacją oddechu, jeśli trwa latami, może się skończyć poważnymi chorobami narządu głosowego ( np. guzki głosowe).
Dlatego tak istotne jest, by używać głosu ze świadomością tego kim się jest, jakim się jest i jak to kształtuje głos.

czytaj także:
Dlaczego głos nie działa? Cz. I
Dlaczego głos nie działa? Cz. III

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.