Czytelnia

Wewnętrzne dziecko a głos

Wewnętrzne dziecko a głos
Wewnętrzne dziecko to termin obecny w wielu formach pracy terapeutycznej. Metaforę wewnętrznego dziecka (rozumianego jako synonim naszego dzieciństwa, emocji i odruchów wyrobionych od pierwszych dni życia) w pracy nad głosem wykorzystuje Aneta Łastik, autorka książek „Poznaj swój głos...twoje najważniejsze narzędzie pracy” oraz  „Wewnętrzne dziecko”.  

Proponuje ona, aby swój głos traktować jak dziecko, które dopiero opanowuje nowe umiejętności, a więc wymaga od nas cierpliwości. Wyobrażamy je sobie jako prawdziwą osobę. . Wyobrażamy sobie, że w naszych rękach jest życie DZIECKA i od nas zależy, czy będzie szczęśliwe, czy będzie potrafiło wyrażać siebie i swoje odczucia. Gdy poczujemy do niego sympatię, zrozumiemy, że zawsze zasługiwało na miłość takie jakie jest. Mamy „wziąć to DZIECKO za rękę i prowadzić je przez całe życie”. Dzięki temu lepiej planujemy nasze życie i wyzwalamy twórcze zdolności.


Temu dziecku musimy dać czas na rozwój, na stawianie kolejnych, ale małych kroków, bez oceniania i krytykowania. Musimy mu wyjaśnić, że teraz my troszczymy się o nie, nikomu nie pozwolimy go skrzywdzić i nauczymy je kochać siebie.

Jeśli chcemy, aby nasz głos dobrze funkcjonował musimy „dać DZIECKU głos”, a więc otworzyć się i odważnie wyrażać swoje uczucia. Często jest to „okaleczone i alergiczne na sukces DZIECKO”. Nie możemy zmuszać go do bycia dorosłym, wymagać od niego zbyt wiele. Musimy mu towarzyszyć i wspierać je w każdej chwili, delikatnie pilnować, by nie zboczyło z właściwej drogi i nagradzać nawet najmniejsze jego osiągnięcia.

Ważne jest to, by z DZIECKIEM rozmawiać na głos, w czasie teraźniejszym, zaczynać dzień z nim od powiedzenia mu „dzień dobry” i docenienia go. Mówienie na głos ma ożywić wyobraźnię. Taki dialog z DZIECKIEM powoduje zmiany w naszym zaprogramowaniu (naszych myślach, przekonaniach, działaniach, zachowaniach). Przeprogramujemy w ten sposób dziecko z działania dziecięcego na dorosły. Musimy też codziennie planować i realizować wyznaczone cele.

Wykonując ćwiczenia nasze wewnętrzne dziecko prowadzimy za rękę, powstrzymujemy przed odruchowym działaniem (np. krzykiem, który w dzieciństwie był wołaniem o poczucie bezpieczeństwa czy zaspokojenie podstawowych potrzeb). Staramy się działać świadomie, aby nie pozwalać DZIECKU na działanie w wyuczony sposób. Uczymy je nowych zachowań, by znowu mogło być wolne i szczęśliwe. Tłumaczymy, dlaczego reaguje tak, a nie inaczej. Opanowujemy odruchy z dzieciństwa. W ten sposób „namawiamy je na inne, lepsze życie”. Musimy mieć jednak świadomość, że DZIECKO wcale nie jest chętne do zmian i może stawiać opór. Miłość do DZIECKA, czas i cierpliwość mogą go przezwyciężyć.

Praca z wewnętrznym dzieckiem powoduje, że praca nad własnym głosem nabiera bardzo intymnego charakteru i jest zaglądaniem w głąb siebie, odkrywaniem tego wszystkiego, co nas blokuje. To powoduje, że docieramy do prawdziwego siebie, pozbywamy się napięć z ciała, uwalniamy swoją krtań od tego, co ją do tej pory krępowało, przywracamy sobie prawo do wydobywania najróżniejszych dźwięków. Aby tak się stało, nie możemy pozwolić, aby nasz głos/nasze dziecko przebierało się za inne osoby (inaczej zabrzmimy fałszywie). Musimy także wybaczyć sobie lub innym oraz zaakceptować siebie, zwłaszcza te nasze cechy, które uznaliśmy za złe (najczęściej te, których nie lubili nasi rodzice). Potrzebne jest także uwolnienie się od agresji skierowanej ku sobie czy poczucia winy. Jak pisze autorka „praca ta polega na nauczeniu się reagowania jak dorosły człowiek, jak prawdziwa, odpowiedzialna i troskliwa matka. Jest to nauka rozpoznawania własnych uczuć i posługiwania się nimi w życiu tak, by usprawniały nasze życie, a nie niszczyły go. Gdy reagujemy DZIECKIEM, reagujemy spontanicznie, emocjonalnie i nie mamy czasu na refleksję. Zamiast rządzić naszymi uczuciami, jesteśmy pod ich władzą i to jest częstym powodem dramatów w naszym życiu”. Pracę taką można podjąć w każdym momencie życia, ale Aneta Łastik nie jest przekonana, że można wyleczyć się ze swojego dzieciństwa. Uważa, że praca ta nie ma końca, musi odbywać się codziennie, bo każdy etap życia przynosi nowe zadania.

Odwaga, jakiej wymaga taka praca, zostaje nagrodzona – zyskujemy nie tylko nowe brzmienie głosu, ale i poczucie własnej wartości, zmieniamy swoje przekonania o swoich głosowych możliwościach. Przestajemy r eagować lękiem, bezradnością, czekaniem na pojawiające się w życiu  wyzwania. Możemy uwolnić cały swój potencjał.

Stań się rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka, otocz je opieką i cierpliwe ucz je wyrażać siebie poprzez głos.

Zainteresowanych taką formą pracy nad głosem odsyłam do książek Anety Łastik.
Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.