Czytelnia

Psychocybernetyka - samodoskonalenie i osiąganie celów. cz.II

Psychocybernetyka - samodoskonalenie i osiąganie celów. cz.II
Oprócz obrazu samego siebie „zaprogramowanego na sukces” potrzebujemy również wyobraźni, wizji tego, do czego dążymy. Konieczne są także nowe nawyki, umiejętność uczenia się na własnych błędach oraz duchowy lifting.

Wyobraźnia

Oprócz obrazu samego siebie „zaprogramowanego na sukces” potrzebujemy również wyobraźni, wizji tego, do czego dążymy. Wyobraźnia kieruje naszym postępowaniem. Działamy i analizujemy nasze zachowanie zgodnie z wyobrażeniem jakie mamy o sobie i o naszym środowisku. Być może nie doceniamy siły wyobraźni, ale dzięki jej potędze możemy dokonać niezwykłych czynów i osiągnąć to, co tej pory pozostawało w sferze odległych marzeń.

Wyobraźnia daje nam możliwość przećwiczenia tego, co chcemy osiągnąć, przygotowania sposobów i środków za pomocą których chcemy zrealizować nasze cele. Zanim wykonany konkretne działanie musimy wykreować w wyobraźni to, kim chcemy być, musimy zobaczyć i odczuć siebie w nowej roli.

Ćwiczenie w wyobraźni jest równoznaczne z rzeczywistym ćwiczeniem, ponieważ nasz układ nerwowy nie jest w stanie odróżnić doświadczenia rzeczywistego od tego, które jest wyobrażeniem. Każdą umiejętność, którą chcemy wypracować możemy ćwiczyć w wyobraźni.

Choć wykorzystywanie wyobraźni może być odbierane jako oszukiwanie siebie, to w rzeczywistości jest poszukiwaniem swojego prawdziwego ja, odkrywaniem fałszywych przekonań – tego, co nie pozawala nam cieszyć się życiem i staje na drodze naszych celów. Nasze zachowania i uczucia są wynikiem zakorzenionych w nas przekonań. Stając się ich więźniami, ograniczamy siebie. Aby się z nich wyzwolić, musimy zapytać samych siebie dlaczego jest coś, co nas powstrzymuje przed wyrażaniem siebie, dlaczego nie jesteśmy w stanie zrobić tego, co pragniemy oraz czy przekonania te opierają się na faktach czy na jakiś błędnych wnioskach lub nieadekwatnych opiniach. Odpowiedzi na te pytania powinny dać nam obraz tego, co hamuje nasze możliwości.

Tak więc zaczynamy od świadomej myśli, wyboru celów, które z pomocą wyobraźni i w zgodzie z obrazem samego siebie realizujemy.

Nowe nawyki

„Nasze nawyki to ubrania naszej osobowości. Nie są dziełem przypadku czy zbiegu osobowości. Nosimy je, bo są dopasowane.” Każdy nawyk jest zgodny z naszym obrazem siebie i osobowością. Nawyki i obraz samego siebie tworzą jedno ogniwo. Jeśli zmienimy którąś z jego części, zmieni się pozostała.

Nasz świadomy wysiłek i pozbywanie się starych nawyków powoduje, że obraz samego siebie „wyrasta ze starych nawyków i dopasowuje się do nowych.” Możemy więc zmieniać nasze nawykowe postawy, emocje i przekonania. Możemy tworzyć nowe nawyki – nawyk szczęścia i sukcesu.

„Nie jesteś żadnym ze swoich błędów”

Niepowodzenia czy błędy zdarzają się każdemu, kto podejmuje działanie. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Obawa przed popełnieniem błędu jest naszym największym życiowym błędem, największą porażką, ponieważ zaczynamy wierzyć, że doskonała osoba nigdy się nie myli. Takie przekonanie powstrzymuje nas przed podejmowaniem decyzji, działaniem i podważa nasze możliwości osiągnięcia sukcesu.

Gdy pamiętamy, że nasze błędy to nie my, łatwiej jest się z nimi pogodzić i pozostawić za sobą; łatwiej zrozumieć siebie i motywy własnego postępowania. Dzięki takiemu podejściu umacnia się nasz obraz samego siebie, chętniej podejmujemy ryzyko i przestajemy się martwić, co pomyślą inni i czy przypadkiem nie zbłaźnimy się, gdy coś się nie uda. „Wielcy ludzie i wielkie osobowości popełniają błędy i przyznają się do tego; tylko mali ludzie obawiają się przyznać do błędu”.

Emocjonalne blizny

Fizyczny uraz często pozostawia po sobie ślad. Skaleczenie powoduje uruchomienie naturalnych mechanizmów - wytworzenie blizny, czyli grubszej, twardej tkanki skórnej, która stanowi osłonę, także na wypadek ponownego zranienia. Niemal taką samą ochronę, skorupę tworzymy, gdy ktoś nas zrani. Emocjonalne urazy są jednak bardziej wynikiem naszej reakcji, wewnętrznej postawy niż działania innych ludzi. Nie zmienia to faktu, że zadaniem emocjonalnych blizn jest ochrona. Tej emocjonalnej bliźnie towarzyszy zmiana naszego zachowania – nabieramy dystansu, wytwarzamy grubszą, mentalną skórę, w mniejszym stopniu ujawniamy własne emocje.

W ten sposób tworzymy bliznę - obronny pancerz, by nikt już nas więcej nie zranił. Świadomie lub nie tworzymy blizny na swoim obrazie siebie, które budują emocjonalny mur między nami a światem. Izolujemy się coraz bardziej nie tylko od ludzi, którzy przyczynili się do powstania tych blizn, ale unikamy również sytuacji, w których mogłoby się to powtórzyć. Za to pozorne poczucie bezpieczeństwa płacimy jednak wysoką cenę – emocjonalny mur chroni nie tylko przed jedną osobą lub sytuacją, ale także przed wieloma szansami, których nigdy nie wykorzystamy. Odcina nas również od naszego „ja”, ponieważ izolacja od innych pociąga za sobą brak kontaktu z prawdziwym życiem.

Nakładające się na siebie emocjonalne blizny powodują, że stajemy się coraz bardziej podatni na zranienie i zagrożenie. Pod twardą zewnętrzną skorupą nadal kryje się miękka, wrażliwa osoba.

Duchowy lifting i rozluźnienie.

Możemy zapobiec tworzeniu się kolejnych emocjonalnych blizn, dzięki rozluźnieniu, które pozwala pozbyć się negatywnego napięcia. Możemy leczyć  także stare rany, urazy, pretensje i żale. Tak jak chirurg plastyczny usuwa operacyjnie bliznę, my robimy sobie duchowy lifting. Wycinamy stare blizny, urazy, ponieważ nie możemy ich zamaskować. Maści czy maski, nie sprawią, że blizny znikną. Staną się jedynie na chwilę niewidoczne. Naszym skalpelem jest przebaczenie, ale tylko takie, które wypływa z wnętrza; które nie jest narzuconym obowiązkiem.

Jeśli otworzymy się na przyszłość, przestaniemy żyć przeszłością. Pojawią się nowe szanse, możliwości, których dotąd nie byliśmy w stanie zauważyć otoczeni emocjonalnym murem.

Na podstawie M. Maltz, „Nowa psychocybernetyka”
Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.