Logopedycznie o głosie

Sprawdź, jak połykasz... i co to ma wspólnego z głosem?

Sylwia Prusakiewicz-Kucharska

Sylwia Prusakiewicz-Kucharska

Czemu mówienie o sposobie połykania pojawia się w kontekście głosu? Co wspólnego z połykaniem ma emisja głosu? Poznajcie kolejny element układanki wyjaśniającej powiązania istniejące w naszym ciele, które wpływają na jakość mowy i brzmienie głosu.

Gdy mówimy o swobodnym, naturalnym emitowaniu dźwięków musimy mieć świadomość, że ten proces jest możliwy w warunkach prawidłowej budowy i funkcjonowania aparatu mowy, który jest jednocześnie narządem żucia. Zaburzenia anatomiczne i nieprawidłowości związane z przebiegiem wszystkich jego funkcji wiążą się również z procesem tworzenia dźwięków, mową i artykulacją (przeczytaj o układzie stomatognatycznym).

Dlaczego?

Mowa, artykulacja, tworzenie głosu odbywa się z wykorzystaniem tych samych elementów, które biorą udział w przebiegu tzw. funkcji prymarnych. Należy do nich również połykanie pokarmów, napojów i śliny.

Wykonujemy czynność połykania wielokrotnie w ciągu dnia. Według różnych autorów jest to od 600 do 1000-1500, a nawet 2000 razy na dobę. Skoro powtarza się ona z taką częstotliwością nie ma wątpliwości, że będzie miała wpływ na budowę i funkcję narządów, które biorą udział w emitowaniu dźwięków i decydują o jego jakości. A ponieważ krtań również bierze udział w procesie połykania musimy mieć świadomość, że nawyki i odruchy, które towarzyszą połykaniu będą wpływały również na kształtowanie głosu.

Nieprawidłowy przebieg tego procesu staje się coraz bardziej powszechnym problemem. Obserwujemy jego nasilenie w ostatnich latach nie tylko u dzieci, ale również u osób dorosłych. Dysfunkcje połykania podobnie jak inne nieprawidłowości układu stomatognatycznego (np.nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka czy żuchwy, oddychanie przez usta) są efektem zmian w stylu życia i nawyków kształtujących się od okresu niemowlęctwa (sposób karmienia, używanie smoczków, ssanie kciuka, nieprawidłowa pozycja ciała podczas snu, zbyt dużo pokarmów miksowanych, przecieranych niewymagających gryzienia i żucia).

Połykanie pod lupą

Przyjrzyjmy się temu, jak wędruje kęs pokarmowy, by zrozumieć pracę narządów zaangażowanych w połykanie, które są jednocześnie częścią narządu mowy i biorą udział w tworzeniu głosu.

Połykane to przyjęcie pokarmu, przygotowanie kęsa i przemieszczenie go z jamy ustnej do żołądka. Płyny dostają się tam bezpośrednio, bez wcześniejszego przygotowania, pokarmy stałe muszą być opracowane zanim trafią do przewodu pokarmowego. Połykanie odbywa się przy udziale jamy ustnej, gardła i przełyku. Angażuje różne części języka, podniebienie, nagłośnię i mięśnie zwieracze gardła i krtani.

Pokarm/płyn musi powędrować w kierunku drogi pokarmowej, która znajduje się w gardle, tuż obok drogi oddechowej prowadzącej przez krtań do płuc.

W procesie tym wyróżnia się 3-4 etapy (w zależności od autora opracowania, niektórzy łącza dwa pierwsze etapy w jeden). Są to:

  • faza ustna przygotowawcza
  • faza ustna właściwa
  • faza gardłowa
  • faza przełykowa

Faza ustna przygotowawcza

  • jest świadoma, kontrolowana przez ośrodki ruchowe w korze mózgowej
  • trwa do około 30 sekund
  • następuje rozdrobnienie pokarmu wymieszanie go ze śliną
  • ruchy języka, policzków prowadzą do przeżucia i uformowania kęsa pokarmowego (tzw. bolus), który znaleźć powinien się w miseczkowym zagłębieniu -języka, musi być szczelnie otoczony przez język, łuk zębowe i policzki
  • nadal przebiega proces oddychania

Faza ustna właściwa

  • ma charakter świadomy, kontrolowany
  • trwa około 1 sekundy
  • następuje przemieszczenie bolusa do cieśni gardła (miejsce na granicy jamy ustnej i jamy gardła), do łuków podniebienno-językowych
  • jest to możliwe dzięki ruchom języka i podniebieniu twardemu (konieczne jest odpowiednie podciśnienie niezbędne do transportowania pożywienia i śliny)
  • wsteczne ruchy mięśni języka powodują odruch połykania

Faza gardłowa

  • ma charakter odruchowy, jest niezależna od naszej woli
  • trwa ok. 1- 3 sekundy
  • następuje chwilowe zatrzymanie przepływu powietrza, blokada oddychania
  • skurcz zwieraczy gardła przesuwa kęs pokarmowy do przełyku
  • w tym czasie następuje między innymi uniesienie podniebienia miękkiego (dzięki temu pokarm nie dostanie się do nosogardła, do jamy nosowej), przesunięcie krtani do góry i do przodu wraz z uniesieniem kości gnykowej, cofnięcie nasady języka ku tylnej ścianie gardła, skurcz zwieraczy krtani (mamy trzy zwieracze krtani, które biorą udział w tym akcie i zabezpieczają drogę oddechową podczas połykania, byśmy się nie udławili jedzeniem i płynem) oraz zwężenie gardła i zamknięcie wejścia do krtani przez nagłośnię (jedna z chrząstek krtani, która działa jak klapa)
  • kęs pokarmowy ześlizguje się nad zamkniętą przez nagłośnię krtanią w obrębie małych struktur zwanych zachyłkami gruszkowatymi
  • gdy kęs znajdzie się na poziomie dolnego gardła, otwiera się wejście do przełyku

Faza przełykowa

  • ma charakter odruchowy, jest niezależna od naszej woli
  • trwa 4- 10 sekund, a nawet do 20 s, w zależności od kęsa pokarmowego, jego lepkości
  • w tej fazie za pomocą ruchów perystaltycznych kęs pokarmowy jest przesuwany dalej, aż do żołądka

To niesamowite, jak wiele elementów musi zadziałać w skoordynowany sposób, by pokarm dostał się z jamy ustnej do żołądka. I jak wiele procesów może zostać zaburzonych, skoro w połykanie zaangażowanych jest 26 grup mięśni, 5 par nerwów czaszkowych ( V, VII, IX, X, XII) oraz 3 nerwy szyjne (C1-C3). Proces ten przebiega pod kontrolą ośrodków nerwowych.

Warto wiedzieć, że:

Prawidłowy przebieg połykania zależy od właściwej pozycji spoczynkowej języka.

Podczas połykania zostaje zatrzymany przepływ powietrza przez krtań. Czyli w pewnym momencie tego procesu nie możemy jednocześnie oddychać i przełykać. A dzięki temu, że działają zwieracze krtani (następuje zamknięcie przestrzeni między fałdami głosowymi) i nagłośnia zamyka od góry wejście do drogi oddechowej, żadne jedzenie ani płyn nie trafiają do płuc. Zdarza się jednak, że coś wpadnie „nie do tej dziurki”, co uruchamia odruch kaszlowy pomagający się w pozbyciu się nieproszonych gości. Gdy to się nie uda istniej duże ryzyko uduszenia, jeśli pomoc nie nadejdzie w odpowiednim czasie. Dlatego też nie powinniśmy mówić z pełną buzią i nie musimy pić surowych jajek ani innych legendarnych mikstur, by naoliwiały nam fałdy głosowe (dzieje się to przez dostarczanie odpowiedniej ilości składników odżywczych i płynów w diecie). To co spożywamy nie dotrze bezpośrednio do fałdów głosowych.

Mechanizmy unoszące i zabezpieczające krtań (działanie zwieraczy gardła, uniesienie krtani, zamknięcie nagłośni i działanie zwieraczy krtani) podczas połykania uruchamiają się czasem w trakcie mowy i śpiewu wpływając na emisję głosu (przeczytasz o tym w dalszej części artykułu).

Przebieg każdej z faz może zostać zaburzony. Mówimy wówczas o dysfagii. Dysfagia to stałe lub przemijające zaburzenia w przyjmowaniu pokarmu, formowaniu kęsa pokarmowego, przemieszczaniu pokarmów i płynów z jamy ustnej do żołądka. Przyczyną są nieprawidłowości anatomiczne lub nerwowo-mięśniowe w obrębie jamy ustnej, gardła lub przełyku.

Udział anatomicznych struktur w procesie połykania może być nieprawidłowy. Nietypowy sposób połykania związany jest z nieprawidłową pracą języka, osłabieniem mięśni, złymi nawykami, które pociągają za sobą inne, negatywne dla funkcji narządu mowy i żucia skutki.

Obejrzyj film, który pokazuje proces połykania.

Prawidłowe połykanie

Istnieją pewne kryteria, które bierzemy pod uwagę oceniając, czy proces połykania przebiega prawidłowo.

Prawidłowe połykanie (tzw. dojrzałe, somatyczne)

  • usta zamknięte, wargi szczelnie zamykają jamę ustną, ale bez zaciskania, wysiłku i napięcia

  • przednia część języka przylega do podniebienie twardego i jest do niego dociskana; czubek języka znajduje się w okolicy górnych siekaczy

  • środkowa część języka jest przyssana do podniebienia,

  • tylna część języka dociskana do podniebienia miękkiego (zamknięcie jamy nosowo-gardłowej

  • boki języka przylegają do bocznych części podniebienia przy górnym łuku zębowym

  • zęby boczne są zwarte (udział mięśni żwaczy)

  • mięsień bródkowy pozostaje rozluźniony

  • przebiega bezgłośnie

  • nie towarzyszy mu praca mięśni mimicznych

  • nie wymaga dodatkowych ruchów głowy i żuchwy

Co może pójść nie tak?

Gdy normalne ruchy zostają zaburzone pojawiają się mechanizmy kompensacyjne. W przypadku połykania obserwujemy na przykład:

  • Wargi mogą nie być odpowiednio mocno domknięte, powoduje to osłabienie szczelności szpary ust.
  • Wargi zaciskają się zbyt mocno, na twarzy widać charakterystyczne napięcie.
  • Występuje napięcie mięśnia bródkowego (unosi wargę dolną i wysuwa ją do przodu), które może być związane ze skróceniem wargi górnej.
  • Połykanie z tłoczeniem języka miedzy zęby– gdy język podczas połykania wsuwa się między zęby przednie do kontaktu z dolną wargą; wywołuje to nadmierny wysiłek w obrębie ust, nacisk na zęby z przodu zamiast na podniebienie od przodu do tyłu (prowadzi do utrwalania niskiej pozycji spoczynkowej języka, środkowa część języka leży na dnie jamy ustnej, zaburzeń zgryzu, wysokiego podniebienia). Ruchy języka do przodu powodują, że między językiem a podniebieniem nie powstaje podciśnienie niezbędne do transportu płynu czy pokarmu dalej. Wsuwanie się języka między zęby jest próbą uszczelnienia szpary ust, by wytworzyć to podciśnienie (zwłaszcza w sytuacji osłabionej sprawności warg).
  • Język może wsuwać się także między zęby boczne (z jednej lub z obu stron).
  • Czubek język może podczas połykania kontaktować się z wargą górną.
  • Środek języka leży na dnie jamy ustnej, nie unosi się do podniebienia twardego, nie wytwarza podciśnienia niezbędnego do transportowania pożywienia i śliny. Ta część języka może być osłabiona i wymagać wzmocnienia.
  • Białe odciski na brzegach języka, gdy język podczas połykania wsuwa się między boczne zęby.
  • Mocne, nawykowe tłoczenie powoduje, że na brzegach języka powstaje charakterystyczna girlanda.

Małe dzieci połykają inaczej

Małe dzieci połykają płyny i pokarmy w inny sposób. Połykają je z językiem płasko ułożonym na dnie jamy ustnej, może się on wsuwać między zęby, naciskać na nie. Możemy też zaobserwować napięcia w obrębie warg. Mówimy o tzw. infantylnym (trzewnym) sposobie połykania.

Stopniowo, wraz z rozwojem ciała, pojemności jamy ustnej, pojawianiem się zębów mlecznych i dojrzewaniem układu nerwowo-mięśniowego, ten sposób połykania powinien przekształcić się w tzw. dojrzały, somatyczny sposób połykania (opisany powyżej). Autorzy opracowań dotyczących połykania podają różne okresy, kiedy tak powinno się stać – od 18 miesiąca życia do 3-4 roku życia. Podawanie pokarmu w odpowiedni sposób, zmiany jego konsystencji, zachęcanie do gryzienia i żucia to czynniki sprzyjające tej transformacji.

Jeśli tak się nie stanie, dochodzi do przetrwania tego infantylnego połykania, który stwarza problemy. I znajdziemy całkiem sporo osób dorosłych, które nadal połykają jak małe dzieci.

Skutkiem takiego sposobu połykania są wady wymowy i wady zgryzu (zgryz otwarty, krzyżowy, tyłozgryz), nieprawidłowości w pracy stawu skroniowo-żuchwowego, zaburzenia głosu, przeciążenia mięśni i nieprawidłowe funkcjonowanie całego układu stomatognatycznego.

Dlaczego pojawiają się zaburzenia połykania?

Do ich powstania, utrwalenie połykania infantylnego przyczynić mogą się:

  • oddychanie przez nos
  • nieprawidłowa pozycja spoczynkowa żuchwy i języka
  • zaburzenia anatomiczne np. skrócone wędzidełko języka, wysokie podniebienie, przerost żuchwy, niedorozwój górnej szczęki
  • ssanie kciuka
  • długi czas karmienie butelką
  • nieprawidłowo dobrany smoczek
  • zbyt długie stosowanie smoczka
  • dieta z dużą ilością papek, pokarmów miksowanych, musów, mało pokarmów, które można odgryzać i żuć
  • zaburzenia równowagi mięśniowej w obrębie narządu żucia
  • obniżenie napięcia mięśniowego (głównie języka i warg)

Jak połykanie wiąże się z emisją głosu?

Z naszego punktu widzenia ważne są przede wszystkim trzy elementy:

  • sposób, w jaki realizowane jest połykanie przez te same narządy, które biorą udział w tworzeniu głosu i artykulacji
  • obciążenia narządu żucia i mowy, którym podlega on, gdy zaburzone są podstawowe funkcje takie jak oddychanie, pozycja spoczynkowa języka i żuchwy oraz połykanie
  • uruchomienie się podczas emisji głosu mechanizmów typowych dla przebiegu połykania

Ze względu na to, że w ciągu doby połykamy tak wiele razy, sposób, w jaki to robimy nie pozostaje bez wpływu na narząd mowy i żucia. Zaburzenia tej funkcji stanowią dodatkowe obciążenie mięśni, angażują te, które nie powinny brać w nim udziału (np. mięśnie mimiczne, mięśnie szyi), prowokuje wysuwanie głowy, które pociąga za sobą ruch krtani i napięcie mięśni. Jeśli dodamy do tego duże obciążenie mięśni narządu żucia i mowy podczas intensywnej pracy głosem oraz wpływ emocji, które temu towarzyszą, mogą pojawić się poważne problemy i niedyspozycje.

U osób z nieprawidłowym sposobem połykania, często obserwujemy również błędną pozycję spoczynkowa języka, która może pociągać za sobą zaburzenia oddychania wpływające na głos i stan błon śluzowych krtani.

Problemy z połykaniem mogą prowadzić do problemów fonacyjnych (dotyczących tworzenia dźwięku w krtani). Patologiczne połykanie wywołuje napięcia mięśni krtani i mięśni w jej okolicy. To wszystko stwarza warunki w jakich powstaje dźwięk. Im gorsze, tym trudniej o dobrej jakości dźwięk oraz zdrowy i silny głos. Przeciążenia prowadzą do zaburzeń i niedyspozycji nie tylko samych mięśni i głosu, który jest efektem ich pracy.

Zła pozycja spoczynkowa języka wraz z zaburzonym wzorcem połykania prowadzi także do obniżenia aktywności mięśni podniebienia miękkiego, co negatywnie wpływa na fonację i artykulację. Skutkiem są zaburzenia głosu i wady wymowy (często wymowa międzyzębową), które zniekształcają brzmienie i wpływają na nasz dźwiękowy wizerunek. Uważa się, że artykulacja rozwija się na bazie czynności prymarnych. Sposób, w jaki wielokrotnie powtarzamy ruchy pokarmowe kształtuje również nawyki artykulacyjne.

Wadliwy sposób połykania wiąże się również z dysfunkcjami stawu skroniowo-żuchwowego, wpływa na funkcjonowanie mięśni żwaczy. Znajduje to odzwierciedlenie w sposobie emitowania dźwięków i ich jakości brzmieniowej oraz komforcie emitowania głosu.

Jeśli położysz swoją dłoń na szyi, delikatnie na krtani i przełkniesz ślinę, poczujesz ruch krtani. Zadziałają mięśnie zwieracze gardła, które zwężają gardło, krtań unosi się. Nastąpi także zamknięcie wejścia do krtani i zabezpieczenie dróg oddechowych, by ślina nie trafiła do płuc.

Gdybyśmy w takiej pozycji chcieli wydobyć dźwięk, coś zaśpiewać lub powiedzieć – może być naprawdę trudno. Ale jednak próbujemy mówić i śpiewać z takim właśnie ustawieniem krtani, co daje niestety niezbyt ciekawy efekt.

Wiemy, że krtań podczas połykania unosi się w górę i do przodu, nasada języka cofa się w stronę tylnej ściany gardła, zwierają się trzy zwieracze krtani (fałdy nalewkowo-nagłosniowe, przedsionkowe i głosowe). To, co musi się napiąć, napina się, by zamknąć krtań i uniemożliwić przepływ powietrza. Są to naturalne mechanizmy podczas połykania, ale podobne zachowanie krtani w momencie tworzenia dźwięków stanowi ogromną przeszkodę dla swobodnego wydobywania głosu w mowie i w śpiewie. Czasem duża część nauki emisji głosu to właśnie opanowanie tego mechanizmu, który zwęża gardło i unosi krtań.

Gdy połykamy krtań pozostaje zamknięta. Gdy wydobywamy dźwięki, droga oddechowa jest otwarta. Tylko wtedy, możliwy jest przepływ powietrza możemy swobodnie tworzyć dźwięki. Trakt głosowy (przestrzeń od fałdów głosowych do ust) jest większy, a nie zwężony i ściśnięty jak podczas połykania, co daje nam pewną stabilizację w narządzie głosowym i zabezpiecza przed zwiększonym wysiłkiem głosowym. Na poziomie krtani, podczas fizjologicznego tworzenia głosu (bez żadnych dodatkowych efektów), potrzebujemy rozluźnienia, by mogło wystąpić zwarcie fałdów głosowych i wprawienie ich w wibracje przez strumień płynącego powietrza. Nie potrzebujemy na samym starcie silnego zaciśnięcia, potężnego zamknięcia (jak ma to miejsce podczas połykania), z którym zaczynamy walczyć, przez które musi przebijać się powietrze pod bardzo wysokim ciśnieniem.

Gdy zaciskamy krtań, tworzymy blokadę dla dźwięku. Zaczynamy go przepychać, wypychać siłowo z ciała zamiast go swobodnie wypuścić. Gdy krtań gwałtownie unosi się podczas prób wydobycia dźwięku mogą pojawić się problemy. Ten wysiłek i walka mięśni, naszego ciała niestety mocno obciążają narząd głosu.

Podstawą kształcenia głosu, wydobycia z niego tego, co najlepsze, rozwijania jego możliwości, formowania go, nadawania mu różnych cech brzmieniowych, dodawania efektów jest najpierw zdrowy, bezpieczny dla krtani dźwięk, pozbawiony napięć mięśni, które nie biorą udziału w tworzeniu głosu i nie zmieniają położenia krtani. Dopiero na takiej bazie możemy eksperymentować i kształtować brzmienie.

Warto wiec wykorzystać wiedzę dotyczącą prawidłowego połykania, by uświadomić sobie również pracę własnego narządu głosowego. Kształtowanie dobrej emisji głosu musi odbywać się w warunkach prawidłowej pracy narządu mowy i żucia. Nie tylko efekty przyjdą szybciej, ale też nauka nie doprowadzi do przeciążenia głosu.

Sprawdź, czy połykasz prawidłowo?

Nie jest to profesjonalna diagnoza – taką powinien przeprowadzić specjalista, ale do pewnego stopnia jesteś w stanie ocenić jak pracują Twoje narządy podczas połykania. Potrzebujesz lustra, chwili uważności, odrobiny wody lub śliny.

Stań przed lustrem. Zgromadź trochę śliny w jamie ustnej albo wypij łyk wody. Obserwuj w lustrze i spróbuj wyczuć położenie i ruchy języka przed i podczas połykania.

Czy czubek języka znajduje się w okolicy górnych siekaczy, na wałku dziąsłowym?

Czy szczęki są zwarte, ale wargi nie zaciskają się zbyt mocno?

Czy przełykanie jest głośne, słyszalne?

Jeśli:

  • przełykasz głośno

  • zauważysz, że język wsuwa się między zęby

  • woda lub ślina wycieka

  • wargi się rozchylają

  • wargi robią się cienkie

  • okolica brody napina się, przestaje wyglądać naturalnie

  • odczuwasz duże napięcie w żwaczach

  • często się krztusisz podczas jedzenia i picia

  • lub występują inne niepokojące Cię objawy, albo jeśli nie masz pewności, czy połykanie przebiega prawidłowo – skonsultuj się ze specjalistą.

Co zrobić, gdy zauważysz zaburzenia połykania?

Jeśli zauważasz i odczuwasz, że Twój język, wargi, mięśnie twarzy pracują nieprawidłowo, pojawiają się oznaki napięcia, wysiłku – skonsultuj się z logopedą. Również specjalista terapii miofunkcjonalnej (który nie musi być logopedą i zajmuje się między innymi zaburzeniami połykania, oddychania ) postawi diagnozę i poprowadzi trening prawidłowego połykania.

Zaburzenia można skorygować wykonując odpowiednio dobrane ćwiczenia. Konieczne mogą być również: podjęcie leczenia ortodontycznego, frenotomia (czyli podcięcie wędzidełka języka) albo praca z fizjoterapeutą.


Borowiec A., Sprzężone zaburzenia w układzie ustno-twarzowym. Zasady współpracy w zespole terapeutycznym ortodonta-logopeda-fizjoterapeuta., w: Metody terapii logopedycznej, red. Domagała A., Mirecka U., Wyd. UMCS, 2018

Kittel A., Terapia miofunkcjonalna, MAjUS WYDAWNICTWO, 2016

Mackiewicz B., Odwzorowanie czynności pokarmowych w ruchach artykulacyjnych, Logopedia T. 29, 2001

Pluta-Wojciechowska D. Połykanie jako jedna z niewerbalnych czynności kompleksu ustno-twarzowego, Logopedia T. 38, 2009

Pluta-Wojciechowska D., O ćwiczeniach tak zwanej pionizacji języka, w: Biologiczne uwarunkowa-nia rozwoju mowy i myślenia, t. 2, red. Michalik. M.

Prusiewicz A., Obrębowski A. (red), Zarys foniatrii klinicznej

Sambor B., Zaburzone wzorce połykania i pozycji spoczynkowej języka a budowa artykulacyjna gło-skowych realizacji fonemów u osób dorosłych, Logopedia T. 33-34, 2014-2015

Siebert B., Kamińska B., Wybrane zagadnienia z anatomii i fizjologii układu stomatognatycznego. Układ stomatognatyczny a artykulacja, w: Biomedyczne podstawy logopedii, red. Milewski S.,

Stępniak A., Zaburzenia żucia i połykania u osób dorosłych – doniesienia z badań własnych, Logopaedica Lodziensia, 2017

Twój indywidualny plan pracy i program rozwoju głosu

Zobacz