Czytelnia

Gdy tak bardzo nie chce się ćwiczyć…jak się przełamać?

Gdy tak bardzo nie chce się ćwiczyć…jak się przełamać?
Nie zawsze mamy taką samą ochotę, by ćwiczyć głos. Nie codziennie nasze ciało wypełnia energia potrzebna do wykonania porcji gimnastyki. Jak w każdej innej sferze naszego życia, bywa, że się nie chce. Spada motywacja, czujemy się wypaleni, pojawia się kryzys, efektów nie widać, albo inne sprawy odciągają naszą uwagę. Odkładamy ćwiczenia ciągle na później lub mobilizujemy się do pracy raz w tygodniu. To mało, jeśli chcemy mieć zdrową krtań i móc wykorzystać potencjał naszego głosu.

Sportowcy, Ci, którzy wygrywają, osiągają najlepsze wyniki - też mają gorsze i lepsze chwile. Wielu z nich mierzy się ze sobą, by dzień po dniu wstać i zrobić to, co jest wyznaczone w planie. Choć nierzadko tak bardzo nie chcą, choć czują brak sił czy wątpią. Zwyciężają wtedy, gdy w najgorszych chwilach podejmują wyzwanie, robią kolejny krok na drodze do celu, jaki sobie wyznaczyli.

Od ponad 12 lat z małymi przerwami regularnie uprawiam Nordic Walking. Bywa, że chodzę codziennie, z wielką ochotą i zapałem. Ale są też dni, gdy wręcz zmuszam się do tego, by założyć buty, wziąć kijki w ręce i wyjść – pokonać ten najtrudniejszy etap. Wiem, że za chwilę poczuję energię i przejdę wyznaczoną trasę. Jest też tak, że idę z chęcią, ale w trakcie okazuje się, że entuzjazm opada i w sumie chciałabym już wrócić. W takiej chwili mówię sobie – „no dobra, jeszcze kawałek, do kolejnego drzewa”. Za moment okazuje się, że dam radę zrobić dodatkowe kilkaset kroków Więc idę do kolejnego obranego punktu. I w ten sposób udaje mi się przejść moje kilometry, choć bliska byłam rezygnacji. Są też dni, kiedy przegrywam i pozostaję w domu – to dla mnie sygnał, że gdzieś gubię swój cel i muszę się sobie, swojemu życiu przyjrzeć. Odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego tak się dzieje, co sprawia, że tak czuję i postępuję?".

Z ćwiczeniami głosu, sumienną pracą nad nim i opieką bywa podobnie.
Kiedy pracujemy głosem, intensywnie wykorzystujemy go niemal codziennie przez wiele godzin albo stawiamy przed nim trudne wokalne zadania, musimy przyjąć, że nasze ciało musi być jak ciało sportowca. Przygotowane, rozgrzane i wyćwiczone, w najlepszej formie, jaką możemy osiągnąć danego dnia.

Wymaga to od nas regularności w ćwiczeniach i dbaniu o narząd głosu.

Każdego dnia te same czynności, rytuały, powtarzalne schematy działania. Samodyscyplina i nawyk działania.

W takich momentach, gdy naprawdę nie jesteś w stanie zmobilizować się do ćwiczeń (poza chwilami zmęczenia, wielkiego niedospania, przeforsowania), zrób tylko jedną rzecz. Jedno krótkie ćwiczenie. Jeden mały krok. Zdziwisz się, że będzie wiele takich dni, kiedy ten malutki kroczek pociągnie za sobą następne :)

Te małe kroczki możesz stawiać także z naszą nową darmową aplikacją „Trening głosu” - to codzienne krótkie ćwiczenia.

Stawiaj małe kroki razem z nami i przypomnij sobie, jak przetrwać kryzys.

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.