Czytelnia

Nieporozumienia wokół oddechu

Nieporozumienia wokół oddechu
Pewne funkcjonujące w obiegu określenia, skróty myślowe czy przekonania mogą wpływać na to, jak oddychamy, na złe pojmowanie tego procesu w emitowaniu dźwięków. Przyjrzyjmy się im.


„Oddechem nie warto się przejmować”
„Ćwicz inne rzeczy, oddech jest nieważny”
„Nauczyciele, którzy trzymają się starych metod zaczynają od oddechu”
„Ćwiczenia oddechu to strata czasu, przecież każdy potrafi oddychać”


Jeśli oddychamy poprawnie, nie dotyczą nas złe nawyki, potrafimy oddychać tak, by nie blokować dźwięków i nasze mięśnie oddechowe są sprawne, czyli oddech działa jak natura chciała, to możemy zająć się innymi rzeczami, innymi ćwiczeniami. W praktyce rzadko zdarzają się osoby, które nie mają problemów z oddechem. Już sam stres i brak umiejętności poradzenia sobie z napięciami w dużym stopniu osłabiają nasze oddechowe możliwości, a często prowadzą do złych nawyków. Niektórym osobom wydaje się, że skoro na co dzień oddychają, mówią, rozmawiają, to nie mają z nim żadnych problemów. A postawione w sytuacji publicznego występu czy prostego testu oddechowego odkrywają, że oddychają w nieprawidłowy sposób. Na upartego człowiek powie (i wielu ludzi mówi) oddychając wbrew zasadom, ale płaci za to wysoką cenę, jaką są choroby narządu głosowego czy osłabienie głosu i zmiana jego brzmienia.
Dlatego pracując nad głosem zaczynamy od oddechu, od sprawdzenia, czy jest on naszą podporą w wydobywaniu dźwięków czy przeszkodą. Ćwiczenia rozwijające głos opierają się na oddechu i można je podjąć dopiero wtedy, gdy prawidłowe mechanizmy oddechowe są na tyle wyćwiczone, że stają się naszym nawykiem.

„Przepona to balon, do którego wdmuchujemy powietrze”.
„Wdech to oddychanie do przepony”

 

Przepona to mięsień. Położona jest pod płucami. Powietrze zawsze wpada tylko i wyłącznie do płuc. Jest mięśniem, który działa w naszym ciele jak tłok. W czasie wdechu obniża się, umożliwiając wejście powietrza do płuc ( w zależności od zakresu ruchu jaki wykonuje oddech będzie głęboki lub płytki). Podczas wydechu przepona naciska od dołu na płuca i tłoczy powietrze ku krtani.
Balonik, o którym mowa, to pomocne wyobrażenie – w myślach balonik umieszczany w brzuchu i oddychamy w taki sposób, by podczas wdechu powietrze napompowało balonik, a w czasie wydechu wypuszczamy powietrze z balonika.

„Mówimy/ śpiewamy z przepony”
„Musimy umieć mówić przeponą”

Mówimy poprzez krtań. Przepona to mięsień, który tłoczy powietrze z płuc do krtani i wprawia w drgania znajdujące się tam struny (a właściwie fałdy) głosowe. To krtań jest źródłem dźwięku, który przekształcany przez narządy artykulacyjne, staje się dźwiękiem mowy. Możemy wspomagać się tym wyobrażeniem, ale musimy mieć świadomość, że to nie przepona mówi (nie zmieniamy fizjologii); od jej działania zaczyna się tworzenie dźwięku w krtani.

„W czasie wdechu wypinamy brzuch”

Wypychaniu brzucha mówimy stanowcze nie! Prawidłowy wdech odbywa się, gdy mięśnie brzucha (oraz grzbietu i żeber) są rozluźnione, umożliwiając tym samym ruch przepony. Ponieważ przepona wykonuje ruch w dół, naciska na trzewia i lekko wypycha nasze narządy wewnętrzne, powodując uwypuklenie się ściany brzucha. Nigdy nie wypychamy brzucha, nie udajemy kobiety w ciąży. Prowadzi to do napięć krtani, usztywnień mięśni oddechowych, a nie głębokiego, naturalnego oddechu.

„Podczas wdechu wciągamy brzuch”

Po raz kolejny mówimy nie! Potrzebujemy luzu w brzuchu (ale nie rozlazłości), by przepona mogła się obniżyć i by powietrze dotarło do dolnych części płuc. Jeśli wciągamy brzuch (a niektórzy mają nawyk chodzenia z wciągniętym brzuchem), to blokujemy głęboki oddech i zaciskamy krtań. Powietrze dociera tylko do szczytowych części płuc. Ciężko, by stało się bazą dla dźwięków, bo jest go bardzo mało i szybko się kończy. Takie oddychanie powoduje również nerwowość, wzmaga tremę i spina ciało.

„Wypychamy brzuch, gdy mówimy”

Oczywiście, że nie. Podczas wydechu, śpiewania, mówienia, ściana brzucha cofa się w sposób naturalny lub przez nas kontrolowany (w zależności od potrzeb artystycznych), ze względu na to, że przepona zaczyna od dołu naciskać na płuca, a tym samym ściana brzucha, która uwypukliła się podczas wdechu, zaczyna się cofać. Siłowe działanie i wypychanie brzucha stwarza ogromne napięcia, powoduje zaciskanie krtani i słabą jakość głosu, problemy z artykulacją.

„Mężczyźni oddychają przeponą, a kobiety klatką piersiową”

Każdy człowiek oddycha tak samo – płucami. Przepona jest mięśniem oddechowym pracującym podczas wdechu i wydechu, niezależnie od płci. Różny jest zakres ruchów jakie wykonuje, w zależności od tego czy oddychamy płytko czy głęboko. Jej czynności nie można wyłączyć. Płeć nie decyduje o tym jak oddychamy. Przekonanie takie być może bierze się z tego, iż kobietom przypisuje się tzw. oddychanie szczytowe, czyli płytkie, wykorzystujące tylko górne części płuc, uruchamiąjące przede wszystkim górne części klatki piersiowej. Płytko oddychać może i mężczyzna i kobieta.

„Tylko oddychanie przez nos jest prawidłowe”

Tak, ale tylko wtedy, gdy nie mówimy. To tzw. fizjologiczne, spoczynkowe oddychanie, które odbywa się przy zamkniętych ustach. Wówczas do ciała dociera powietrze oczyszczone i ogrzane w jamach nosa. Podczas mówienia i śpiewania oddychamy poprzez usta (częściowo tylko przez nos), który to sposób jest bezpieczny pod warunkiem, że nie wciągamy powietrza na siłę przez usta, ale pozwalamy, by swobodnie napływało. Oddychanie przez nos zajmuje zbyt dużo czasu, a rozpoczynanie zdania od wdechu nosem może powodować dyskomfort, sztuczność.

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.