12 DOBRYCH NAWYKÓW W JEDEN ROK (AKCJA 2020)

Nawyk 11 – regeneruję się w ciszy

Sylwia Prusakiewicz-Kucharska

Sylwia Prusakiewicz-Kucharska

Świat jest wypełniony hałasem. Nawet wtedy, gdy kończy się dzień i gasną światła, nie zawsze możemy liczyć na na zupełne wyciszenie. Okazuje się, że otaczają nas dźwięki, które nie cichną. Dopóki nie stworzymy w sobie własnej oazy, trudno będzie poczuć uspokojenie i zregenerować się po dniu wypełnionym dźwiękami (co trudne o wiele bardziej, gdy z dźwiękiem pracujemy). Potrzebujemy umiejętności tworzenia wewnętrznej ciszy wśród hałasu i mimo bodźców, które odciągają uwagę od nas samych – naszych uczuć, emocji i myśli, które domagają się wyrażenia czy zauważenia. Potrzebujemy wyciszenia, by dać odpocząć naszym głosom, ciałom i umysłom. Tym elementom, które w ciągu dnia tak ciężko pracują, gdy produkujemy dźwięki.

Życie w hałasie bywa męczące, stresujące, prędzej czy później wyczerpuje nasze zapasy energii. Cisza jest ukojeniem dla zmysłów. Nie tylko dla introwertyków czy osób o wysokiej wrażliwości. Ekstrawertycy również jej potrzebują, by móc w końcu przestać mówić i usłyszeć siebie, posłuchać innych. Cisza regeneruje, odnawia nas, odziera z kolejnych warstw sztuczności.

Nasze gadulstwo, paplanie bez sensu to często efekt obawy przed ciszą, w której mamy pobyć ze sobą, przed milczeniem podczas rozmowy. To próba zapełniania pustki, która pojawia się, gdy zamykamy usta, wyłączamy grające urządzenia, odcinamy się od internetu. Cisza pozwala nam usłyszeć siebie, dotrzeć do prawdy o sobie, którą możemy dzielić się ze światem.

W tym miesiącu będzie o ciszy, która ma nas zaprowadzić do siebie. By brzmieć autentycznie, szczerze i odważnie. By odpocząć, przemyśleć, co trzeba. Z ciszy w nas rodzą się najpiękniejsze dźwięki. Trzeba do nich dotrzeć, i niech ten miesiąc będzie podróżą do nich.

Do wydrukowania w tym miesiącu dla Ciebie

Twój indywidualny plan pracy i program rozwoju głosu

Zobacz