Czytelnia

Muzyka lekiem XXI wieku

Muzyka lekiem XXI wieku
„Niebo  i  jego gwiazdy czynią w tobie muzykę” tak  głosi napis na ścianie świątyni Hathor  w Denderze w Egipcie. Brzmi jak poetycka przenośnia  i  kojarzy się z doznaniami  natury czysto duchowej. Tymczasem  jednak, dzięki  osiągnięciom  w zakresie  akustyki i  terapii  dźwiękiem dzisiaj z całą pewnością  możemy rozumieć tę inskrypcję zupełnie dosłownie i odczytać ja jako  ważne  przesłanie  starożytnych dla naszych czasów. Muzyka jest wszechobecna  w naszej rzeczywistości i nie potrafimy wyobrazić sobie świata bez niej.

Wiele dziedzin nauki stara się wyjaśnić i uzasadnić fenomen znaczenia muzyki  w życiu człowieka. Badania archeologiczne dowodzą, że muzyka towarzyszyła ludziom od zarania dziejów i kiedyś była dla człowieka czymś znacznie ważniejszym niż rozrywką. Instrumenty muzyczne odkrywa się w wykopaliskach  pochodzących  sprzed  30 – 40 tysięcy lat .Muzyka  odegrała   kluczową rolę w  kształtowaniu   naszego dzisiejszego wizerunku . Istnieje hipoteza, że ludzie śpiewali, zanim zaczęli mówić. W czasach  prehistorycznych  pieśń i taniec  służyły celom terytorialnym  i  seksualnym, podobnie jak odbywa  się to w  świecie zwierząt  i  stanowiły  niezbędny  czynnik  w  walce o utrzymanie  gatunku .

Dziś muzyka nazywana  jest lekarstwem dla duszy i jest to oczywiste, tak  jak oczywiste jest jej znaczenie  w rozwoju  cywilizacji, w naszym życiu codziennym i  w psychoterapii.

Czy w równym stopniu  muzyka jest  lekarstwem także  dla  ciała?

Odpowiedzią na to pytanie  zajmuje się  dziedzina  zwana ogólnie  sonoterapią  czyli terapią dźwiękiem.Nikt dzisiaj nie kwestionuje zasadności stosowania muzyki przy różnego rodzaju terapii. Jakie miejsce wśród współczesnych  technik leczenia zajmuje terapia za pomocą dźwięku i muzyki ? Najczęściej muzyka postrzegana jest jako środek wspomagający leczenie  poprzez stworzenie sprzyjającej atmosfery. Wielu terapeutów wykorzystuje także  muzykę do zredukowania stresu, spowolnienia oddechu i wyrównania rytmu serca.
Sonoterapia wykorzystuje wiedzę o fizycznych właściwościach dźwięku  do leczenia, tak jak wykorzystuje się wiedzę o polu magnetycznym, elektrycznym, o właściwości lasera.

Czym  zatem  jest leczenie dźwiękiem?
Jest  terapią  opartą na uniwersalnych  zasadach i prawach  natury   dotyczących  tworzenia  i  kształtowania materii.

Wiedza o dźwięku i jego możliwościach wypływania na organizmy żywe jest bardzo stara. Starożytne szkoły tajemne Grecji, Rzymu, Egiptu, Tybetu, Indii rozwijały i  przekazywały naukę o dźwięku jako pierwotnej i twórczej sile we Wszechświecie. Dźwięk jest wibracją, niezwykle subtelną formą energii. Towarzyszy każdemu procesowi życiowemu na naszej planecie od samego początku jej istnienia. Według większości religii Wszechświat powstał z wibracji i zbudowany jest na zasadzie harmonii tak jak muzyka.

Pitagoras, znany głownie jako ojciec geometrii, nauczał o leczniczej mocy muzyki. W jego teorii o muzyce sfer ruch ciał niebieskich można odzwierciedlić w interwałach muzycznych. Nauczał swoich studentów jak pewne określone tony i melodie wywołują określone reakcje ludzkiego organizmu.Udowadniał, że odpowiednie sekwencje dźwięków, grane na instrumencie, mogą zmienić sposób zachowania i przyśpieszyć  proces leczenia.

Tworząc muzykę leczniczą czy relaksacyjną jej autorzy opierają się na badaniach naukowych, które wyjaśniają działanie dźwięku na człowieka. Pitagoras wierzył, że wszystko jest w stanie wibracji, które mogą być postrzegane jako fale dźwiękowe. Dzisiejsza nauka potwierdza ten pogląd. Jonathan Goldman porównuje ciało człowieka do orkiestry.

Każdy organ wytwarza wibracje o określonej częstotliwości .Gdy nasz organizm  jest w dobrym stanie, jesteśmy jak wspaniała orkiestra, która wykonuje swoją suitę istnienia. Cóż się jednak dzieje, gdy np trzeci skrzypek zgubi swoje nuty? Gra inaczej, w innym rytmie. Stwarza dysonans. Wpływa także na innych muzyków i w ten sposób brzmienie całej orkiestry jest zniekształcone.  Częstotliwość wibracji jakiegoś organu zmienia się i wywiera wpływ na resztę ciała.

Współcześni terapeuci wykorzystują  zjawisko rezonansu, zwane „entrainment” czyli pobudzenie. Jeśli dwa obiekty będące w stanie wibrować z ta samą częstotliwością  znajdą się blisko siebie, a jeden z nich zostanie wprawiony w ruch, drugi  zacznie  wibrować z tą samą częstotliwością. Pobudzany falą dźwiękową jednego, drugi obiekt odpowiada rezonansem automatycznie, ponieważ zawiera pasujące wzorce wibracji. Wróćmy do naszej orkiestry. Podajmy skrzypkowi jego nuty a zacznie on grać w odpowiedniej tonacji i w całej orkiestrze na nowo zapanuje harmonia. W naszym ciele relacje między rytmem bicie serca, oddechu i fal mózgowych odzwierciedlają zjawisko rezonansu.

Nie tylko uszy, lecz  całe ciało  reaguje na dźwięk. Komórki naszego ciała posiadają pewne wzorce wibracji więc mają zdolność odpowiadania na dźwięk. Nawet jeżeli śpimy nasze ciało „słyszy” dźwięk przejeżdżających pojazdów, lodówki itd. i reaguje. Można zasłonić uszy nie chcąc np. słyszeć nie lubianej muzyki czy hałasu, ale i tak dźwięk dociera do każdej komórki ciała i oddziałuje. na naszą podświadomość. Naukowcy i terapeuci starają się określić, które częstotliwości mają odpowiednie działanie. Dawni szamani i czarownicy posługiwali się dźwiękiem niezwykle precyzyjnie w leczeniu poszczególnych chorób. W czasie rytuałów leczenia wyśpiewywali dźwięki i mantry o odpowiedniej wysokości  i częstotliwości.

Kiedy spojrzymy  ponownie na starożytną   inskrypcję „Niebo i jego gwiazdy czynią w nas muzykę”  jasne  jest dlaczego  należy rozumieć ją  dosłownie a nie jako przenośnię. Konstelacje i całą materia kosmosu  powstała z dźwięku, istnieje dzięki wibracjom, których proporcje, układy i wzorce  są  powielone w człowieku i wszystkich innych organizmach.  To zjawisko odbywa się w każdym atomie naszego ciała w każdym momencie życia.

W swoich artykułach  dotyczących  leczenia muzyką, z pełnym  przekonaniem przytaczam także słowa wielkiego fizyka, filozofa i wizjonera, Edgara Cayce, mówiące o tym, że muzyka  jest lekarstwem przyszłości.

Czy jesteśmy świadkami  spełniania się  tego  proroctwa  i czy muzyka stanie się także kluczowym narzędziem w  edukacji?

Mam nadzieję, że nie jestem jedyną osobą, która naprawdę w to wierzy.

mgr  Mirosława Boryna
www.anandamusic.pl
www.borynafoundation.com

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.