Czytelnia

Odchrząkiwanie– problem, który powoduje problemy

Odchrząkiwanie– problem, który powoduje problemy

Czy wiesz, że...

Chrząkanie może negatywnie wpływać na odbiór Twojej osoby w sytuacji publicznych wystąpień?
Niektórzy zanim jeszcze wypowiedzą słowo publicznie, zaśpiewają pierwszy dźwięk lub tuż po odebraniu telefonu zaczynają od tego charakterystycznego dźwięku. Niezbyt miłego dla słuchacza czy odbiorcy, ale też niezbyt miłego dla samej krtani. Chrząkanie – bo to o nim mowa, jest tym, co bardzo drażni struny głosowe. I z tego powodu powinniśmy go unikać lub konieczność częstego odchrząkiwania zastąpić zdrowszym nawykiem.

Odchrząkiwanie jest obronną reakcją organizmu na drażniący czynnik lub nawykiem, który powstaje na tle nerwowym – w sytuacji publicznej związanym z tremą, brakiem pewności siebie, lękiem społecznym. Myślę, że nie ma osoby, której w stresującej sytuacji nie zdarzyło się „dobre” wystartowanie z dźwiękiem poprzez pochrząkiwanie. Gdy zdarza się to rzadko, nie stanowi to większego (poza estetycznym odbiorem) problemu. Jednak gdy powtarzamy to często lub zaistniał inny czynnik, który zmusza nas do ciągłego odchrząkiwania – mogą pojawić się przykre konsekwencje.

Gdy próbujemy pozbyć się zalegającej wydzieliny poprzez odchrząkiwanie ciało z dużą siłą mobilizuje oddech, pracę strun głosowych, siłę mięśniową, by wyrzucić to, co nam przeszkadza – zalegający w krtani śluz (rzadki lub gęsty). Na ogół nie udaje się to przy jednorazowym odchrząknięciu, więc procedurę trzeba powtórzyć jeszcze raz czy dwa, a może nawet więcej. Chwilowo daje to ulgę, ale problem, zamiast ustąpić powraca – i to jeszcze ze zdwojoną siłą.

Problem nie jest sam śluz, ale śluz gęsty, śluz zalegający i częste odchrząkiwanie. Musimy wiedzieć, że śluz jest dobry i jest potrzebny. Ma za zadanie chronić struny głosowe przed podrażnieniami podczas ich wibracji. Kiedy często odchrząkujemy zeskrobujemy śluz, a więc narażamy krtań na urazy (pozbawiamy fałdy głosowe naturalnej warstwy ochronnej). Dodatkowo jeszcze bardziej podrażniamy delikatne śluzówki, w związku z tym ciało w obronie zaczyna produkować jeszcze większe ilości śluzu, które mają ochronić krtań. I koło się zamyka. Brak naturalnej ochrony osłabia głos. A obecny ciągle nadmiar śluzu wpływa na brzmienie głosu, utrudnia swobodne mówienie, śpiewanie, wywołuje chrypkę.

Można temu zaradzić zmieniając nawyk na zdrowsze sposoby postępowania. Najpierw jednak trzeba znaleźć przyczynę, która pomoże pozbyć się odchrząkiwania.

Zastanów się, czy Twoje odchrząkiwanie łączy się z jedną, lub kilkoma przyczynami:

  • nawyk – tak zawsze zaczynam mówienie/ śpiewanie
  • stres w sytuacji publicznej
  • stres w codziennym życiu
  • zacisk krtani (związany ze stresem, związany ze złą techniką głosową)
  • alergia na pyłki
  • alergia pokarmowa
  • odczuwanie wydzieliny spływającej po tylnej ścianie gardła
  • dieta (która nasila produkcję śluzu, zagęszcza go)– mocna herbata, kawa, napoje gazowane, nabiał, ostre przyprawy, kakao, czekolada, alkohol, nadmiar cukru w diecie
  • refluks żołądkowo-przełykowy
  • stany zapalne krtani
  • zaburzenia pracy tarczycy
  • zbyt mało płynów wypijanych w ciągu dnia
  • stany chorobowe zatok
  • nieżyt nosa
  • przeziębienie
  • palenie papierosów
  • suche powietrze
  • wysoka temperatura pomieszczeń
  • zanieczyszczone otoczenie
  • pył, kurz
  • klimatyzacja
  • leki odwadniające
  • leki antyhistaminowe
  • leki antykoncepcyjne 
  • sterydy wziewne

Co zrobić?

Jeśli przyczyną jest stan chorobowy (np. choroby zatok, refluks) – trzeba go leczyć, a także zadbać o to, by osłabić negatywny wpływ skutków ubocznych przyjmowanych leków (np. dbać o nawodnienie organizmu).

Jeśli przyczyną są elementy otoczenia, które działają drażniąco – na tyle, na ile to możliwe je wyeliminować np. nawilżać powietrze, struny głosowe, sprzątać, wietrzyć pomieszczenia, unikać klimatyzacji.

Jeśli przyczyna leży w diecie – trzeba ją zmienić.

Jeśli powodują to używki – ograniczyć lub odstawić.

Jeśli problem powoduje zła technika głosowa – poszukaj nauczyciela, który podpowie, co robisz źle.

Jeśli to nawyk – zacznij go świadomie zmieniać.

W każdym przypadku przydadzą się również umiejętności pozbywania się nadmiaru śluzu bez dalszego podrażniania śluzówek.

Zdrowsze sposoby na pozbycie się nadmiaru śluzu

Przełykanie
Zamiast odchrząkiwania – przełknij kilka razy ślinę. Weź kilka łyków wody, przełknij kilka razy, aż odczujesz zmianę.

Mruczanki – pomrucz cicho i delikatnie przez chwilę „mmmmm...” i przełknij ślinę. Spróbuj kilka razy.

Ciche mówienie - Jeśli śluz nie jest zbyt gęsty samo rozpoczęcie mówienia w sposób cichy i delikatny (podobnie jak mruczenie) uruchamia struny głosowe na tyle, żeby naturalnie nastąpił proces pozbycia się nadprogramowej ilości śluzu.

Chuchanie na dłonie 
Przyjmij wygodną pozycję. Możesz stać, siedzieć, pochylić się. Złóż dłonie w miseczkę. Wyobraź sobie, że Twoje dłonie są zimne i chcesz je ogrzać ciepłym powietrzem z głębi Twojego ciała. Luźno otwórz usta. Chuchaj spokojnie, delikatnie na dłonie, bez odczuwania spięcia w ciele. Odczuj na dłoniach ciepłe i lekko wilgotne powietrze. Przerwij, gdy odczujesz spięcia w ciele i spróbuj raz jeszcze, łagodniej. Ćwicz przez 2-3 minuty, zrób przerwę i powtórz ćwiczenie, jeśli potrzebujesz.
Przełknij zgromadzoną wydzielinę za każdym razem, gdy odczujesz potrzebę pozbycia się jej.

Dźwięk ze środka
Otwórz buzię, jak przy ziewaniu. połóż palce na brzuchu, na wysokości przepony, naciśnij palcami na brzuch, wypychając powietrze do ust, powiedz „ha, ha, ha….” Jeśli potrzebujesz powtórz kilka razy, przełknij ślinę.

Dbaj o nawodnienie organizmu i stan błon śluzowych – wypijaj odpowiednią ilość płynów, wprowadź do diety oleje roślinne, siemię lniane, dbaj o naturalne dostawy witamin A, D i E.

W przypadku gęstego śluzu, jeśli nic nie pomaga może spróbować BARDZO DELIKATNIE odchrząknąć.

 

Głos i praca nad nim to moja pasja. Zajmuję się emisją i psychologią głosu, terapią zaburzeń głosu oraz prawidłową wymową i doskonaleniem dykcji. Odkrywanie własnego głosu i praca nad nim to fascynująca podróż, do której gorąco zapraszam. Nigdy nie jest za późno.